W 1999 r. Ewa Lewicka, wówczas pełnomocnik rządu ds. reformy systemu zabezpieczenia społecznego, informowała, że 45-letni mężczyzna, który pracował od 21. roku życia i zarabiał przez cały okres kariery zawodowej średnią krajową, z I filaru (ZUS) będzie otrzymywał 1424 zł, zaś z II filaru (OFE) 282 zł, czyli razem 1706 zł.

Izba po skontrolowaniu funkcjonowania w pierwszym roku reformy emerytalnej (1999-2000) wykryła szereg nieprawidłowości, m.in. w rejestracji członków OFE oraz w przekazywaniu składek przez ZUS do funduszy. Przyczyną był przede wszystkim źle funkcjonujący system komputerowy w ZUS. J. Jezierski uważa, że wskutek tych nieprawidłowości przyszłe emerytury będą niższe, niż zakładano. Nie chciał jednak potwierdzić doniesień "RP" o tym, że według NIK, emerytura mężczyzny z 37-letnim stażem pracy w nowym systemie będzie wynosić 63,5% ostatniej płacy, a kobiety z 33-letnim stażem - 37,2% ostatniej płacy.

J. Jezierski zwrócił również uwagę, że kolejnym skutkiem ujawnionych przez Izbę nieprawidłowości będą dodatkowe obciążenia dla budżetu państwa. Jego zdaniem, prawdopodobnie konieczne będą dodatkowe dotacje do ZUS.