Łączna wartość ofert kupna złożonych przez inwestorów na wczorajszy przetargwyniosła 3,16 mld zł i była wyższa niż przed tygodniem o 523 mln zł, czyli prawie o 20%. Tendencja zwyżkowa w tym zakresie utrzymuje się już drugi tydzień z rzędu. Prawdopodobnie nabywcy, spodziewając się - jak się okazało słusznie - spadku inflacji i, co za tym idzie, grający na rychłą kolejną obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, postanowili przystąpić do większych zakupów.
Dodatkowym bodźcem do składania większych zleceń kupna bonów był także wzrost podaży papierów. Ministerstwo Finansów wystawiło do sprzedaży papiery o wartości nominalnej wynoszącej 1,3 mld zł, a więc wyższej niż w trakcie poprzedniego przetargu o 500 mln zł, co stanowiło wzrost aż o 62,5%.
Wszystko wskazuje na to, że emitent potrzebuje coraz większych środków do finansowania potrzeb budżetu. Pierwotny plan resortu na następny poniedziałek zakładał sprzedaż bonów o wartości 1,2 mld zł, po wczorajszym przetargu zaś został zwiększony do 1,6 mld zł.
Nieznacznie obniżyła się rentowność bonów. Średnia rentowność papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu spadła z 10,039% do 9,958%, czyli o 0,08 punktu procentowego, a więc o 0,8%. Rentowność bonów rocznych zmniejszyła się z 9,75% do 9,705%, a więc o 0,04 punktu procentowego, czyli o niespełna 0,5%.