London Stock Exchange może mieć poważne trudności z uruchomieniem centralnego systemu operacyjnego, przeznaczonego dla maklerów, którzy obsługują indywidualnych inwestorów. System ten, wykorzystujący dotychczasowe połączenia komputerowe z biurami maklerskimi, ma zacząć działać w kwietniu. Giełda londyńska pozyskała już wprawdzie do współpracy dziesięć mniejszych domów maklerskich, ale całe przedsięwzięcie może zakończyć się fiaskiem, gdyż nie chcą do niego przystąpić czterej potentaci, na których przypada trzy czwarte wszystkich obrotów detalicznych. Są to: Merrill Lynch, Credit Suisse First Boston, Dresdner Kleinwort Wasserstein i Winterflood Securities. Instytucje te zamierzają uruchomić własny system operacyjny.