Oferującym akcje będzie Bank Handlowy. Spółka nie podpisała dotychczas umowy o subemisję inwestycyjną, a ewentualne decyzje w tej sprawie zapadną po złożeniu przez inwestorów deklaracji podczas tworzenia księgi popytu. Dotychczasowi akcjonariusze zostali wyłączeni z prawa poboru nowych walorów. Nieoficjalnie mówi się, że według wstępnych założeń w transzy zamkniętej dla instytucji zostanie zaoferowanych kilkakrotnie więcej akcji niż inwestorom indywidualnym.
W subskrypcji na pewno nie weźmie udziału największy udziałowiec - Gmina Wrocław. Jej zaangażowanie spadnie (w przypadku objęcia w głosach na WZA MPEC przez inwestorów wszystkich akcji) do 50,5%. Na akcje zapisze się natomiast wiodący inwestor branżowy spółki - firma GESO (posiada 14,9% głosów), należąca do niemieckiego koncernu EnBW, kontrolowanego z kolei przez francuskiego giganta energetycznego Electricite de France (EnBW i EdF kontrolują lokalnego partnera MPEC Wrocław - notowany na giełdzie Zespół Elektrociepłowni Kogeneracja).
Niewiadomą pozostaje udział drugiego istotnego akcjonariusza branżowego - niemieckiej firmy MEAG. W źródłach zbliżonych do obu niemieckich grup usłyszeliśmy bowiem, że inwestycja MEAG ma pasywny charakter i nie ma mowy o rywalizacji o wpływy w MPEC.
- Trzeba rozpatrywać to w kontekście wszystkich inwestycji obu koncernów w Europie. Najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, że grupa, do której należy MEAG, przekaże EnBW mniejszościowe udziały w MPEC w zamian za taki sam pakiet akcji np. w kontrolowanej przez nią czeskiej firmie. Podział wpływów został już bowiem zarysowany, a w perspektywie kilku lat dojdzie jedynie do wzajemnego czyszczenia sald - powiedział PARKIETOWI jeden z analityków niemieckiej branży energetycznej.
W obecnych warunkach rynkowych trudno jest także przewidzieć, jaki odzew na ofertę będzie ze strony inwestorów finansowych. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika, że ok. 3 mln akcji MPEC posiada obecnie firma ubezpieczeniowa Nordea Polska, która nabywała je płacąc powyżej 10 zł za akcję (wczoraj handlowano nimi po 7,3 zł). Jej przedstawiciele próbowali nawiązać kontakt z GESO w celu odsprzedaży tego pakietu. Niemców nie interesują jednak takie oferty, dla nich kluczową kwestią jest stopniowe przejmowanie udziałów należących do Gminy Wrocław. W konsekwencji Nordea po przeszacowaniu na zamknięciu ubiegłego roku wartości pakietu odnotowała na tej inwestycji dużą stratę.