Reklama

Konsekwentne stanowisko Walt Disney

Amerykański koncern przemysłu rozrywkowego Walt Disney wypowiedział się jednoznacznie w budzącej dużo emocji sprawie korzystania z usług doradczych, które świadczą firmy audytorskie. Długoletni prezes i dyrektor generalny Michael Eisner (na fot.) podkreślił, że kierowana przez niego spółka jest zdecydowana oddzielić te dwie funkcje.

Publikacja: 21.02.2002 08:15

Według szefa firmy, Walt Disney od lat poddawał skrupulatnej kontroli swą działalność, jednak po wykryciu fałszerstw w rachunkowości wielu amerykańskich przedsiębiorstw zwrócono szczególną uwagę na ten problem. W styczniu br. kierownictwo spółki postanowiło zrezygnować z usług doradczych świadczonych przez firmę audytorską, aby odsunąć wszelkie podejrzenia dotyczące ewentualnych nadużyć.

W wypadku firmy Walt Disney audytorem jest PricewaterhouseCoopers, która mniej więcej w tym samym czasie sama oddzieliła te dwie sfery działalności, powierzając je odrębnym jednostkom organizacyjnym. W ubiegłym roku otrzymane przez nią od koncernu opłaty audytorskie wyniosły 8,6 mln USD, a dochody związane z innymi usługami zamknęły się kwotą 23,2 mln USD.

Problemy wynikające z łączenia audytu z doradztwem dostrzegano w USA już od kilku lat, ale dopiero niedawne bankructwo giganta energetycznego Enron oraz związane z nim zarzuty pod adresem czołowej firmy audytorskiej Andersen wywołały prawdziwą burzę. W tej sytuacji coraz więcej amerykańskich spółek stara się oczyścić z podejrzeń o nieprawidłowości w swych zapisach księgowych, a jednym ze sposobów, aby poprawić swą reputację, jest właśnie rozdzielenie usług audytorskich od konsultingowych.

Podczas walnego zgromadzenia większość udziałowców Walt Disney sprzeciwiła się takiemu podejściu. Stanowisko kierownictwa poparło jednak 43% akcjonariuszy, co świadczy o rosnącej świadomości, że działalność audytorska powinna mieć niezależny charakter. Dotychczas w podobnych głosowaniach, które przeprowadzano w innych spółkach, oddzielenie audytu od doradztwa zyskiwało najwyżej 20% zwolenników.

Pomimo wciąż negatywnego nastawienia inwestorów, prezes Walt Disney nie odstąpił od wcześniejszej decyzji w tej sprawie, szczególnie ważnej dla reputacji spółki. Warto przypomnieć, że Michael Eisner kieruje koncernem od 1984 r. i należy do grona najlepiej wynagradzanych szefów firm w USA. W 1997 r. wartość przyznanych mu opcji na zakup akcji osiągnęły rekordowy poziom 570 mln USD. Trzy lata później zasługą M. Eisnera było wyprowadzenie firmy z poważnego kryzysu i przywrócenie jej efektywności.

Reklama
Reklama

Prezes i dyrektor generalny Walt Disney zajmował wcześniej kierownicze stanowiska w Paramount Pictures oraz ABC Entertainment. Zanim poświęcił się karierze w przemyśle rozrywkowym, próbował sił jako autor sztuk teatralnych, zresztą zgodnie z wykształceniem. Ukończył bowiem studia z zakresu literatury i teatru na Denison University w stanie Ohio.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama