W tym tygodniu po raz kolejny internauci głosowali na korzyść długiej pozycji. Trudno dyskutować co do kierunku, zwłaszcza że w średnim terminie mamy nadal trend wzrostowy, a głosując z tygodniowym horyzontem inwestycyjnym raczej właśnie średniego terminu należałoby się trzymać. Wyniki ankiety wskazują jednak, że byki przeważyły raptem kilkoma głosami. Na ich nieszczęście. Jestem bardzo ciekaw, jak przebiegnie głosowanie na przyszły tydzień (przypominam, że można głosować do 8.30 w poniedziałek). Jak gracze zareagują na zatrzymanie się spadków na linii trendu wzrostowego?
Po raz kolejny na wyniku internautów zaciążyło wykorzystanie stopów. Pozycje graczy zostały zamknięte przed końcem tygodnia. Zwykle zastosowanie stopów wychodzi graczom na dobre. W dłuższym terminie da się to oczywiście zauważyć. W tym tygodniu nie było to korzystne. Różnica nie jest jednak wielka, a straty, od których stopy obroniły graczy, były już większe. Na oddzielną uwagę zasługuje oczywiście ciągłe przywiązanie graczy do otwierana dwóch pozycji. Po wynikach ankiety widać, że niewiele osób obstaje za otwarciem jednego kontraktu. Jak już otwierać, to ostro, "ile fabryka dała". Jaki jest efekt - każdy widzi. Zakończyliśmy piąty tydzień zabawy, a Strategia Internautów przyniosła już 318 pkt. straty! Jak na nieco ponadmiesięczny okres jest to wielka strata. W żadnym tygodniu nie udało się internautom zarobić (wykres 1). Wynik skumulowany (wykres 2) nie jest zbyt pocieszający. Aby wyjść na zero, gracze muszą się teraz popisać niezłą skutecznością. Po ostatnich głosowaniach trudno się jednak tego spodziewać.
Spójrzmy teraz na wyniki naszej małpki. Zasady otwierania pozycji określiły, iż w poniedziałek 18 lutego na początku notowań powinno się sprzedać jeden kontrakt. Jak widać, w naszej zabawie tylko ślepy los może zmusić kogoś do otwarcia jednej, a nie dwóch pozycji. Otwarta została pozycja krótka, co było wprawdzie zgodne z kierunkiem ostatnich ruchów, ale dość ryzykowne, zważywszy że linia trendu była dość blisko, a sprawą otwartą było, kiedy będziemy ją testować. Można się było obawiać, że pozycja przyniesie stratę, gdyby doszło do szybkiego testu i odbicia w górę. Tego mógł się lękać prawdziwy gracz. Nasza małpa takimi głupstwami głowy sobie nie zawracała. I po raz kolejny wyszła na tym lepiej. To już czwarty zyskowny tydzień dla jej strategii. Raz małpa zaliczyła stratę, i to dość mocną (wykres 1), ale szybko udało się jej ją odrobić (wykres 2) i w przeciwieństwie do graczy małpa zarabia. Oczywiście, trafność tej strategii nie może się utrzymać na tak wysokim poziomie (80% trafnych transakcji) w przyszłości. Obecnie dane te są jeszcze mało wiarygodne z powodu małej ilości "próbek". Zakończyliśmy dopiero piąty tydzień. Jednak ze spokojnym sumieniem można przyjąć, że Strategia Małpy będzie ciągle utrzymywać lepszy wynik od Strategii Internautów.
Przeglądając te wyniki, nasuwa się pytanie o sens prowadzenia jakichkolwiek analiz i prób walki z rynkiem. Czy nie wygodniej rzucić monetą? Przecież przy odpowiednim ustawieniu "stopu" oraz odpowiednim zarządzaniu wielkością zajmowanej pozycji można zarobić także i na rzutach monetą. Do czego mają więc służyć samodzielne analizy? Popadając w skrajność, można stwierdzić, że pomagają one tylko graczowi podjąć jakąkolwiek decyzję. Ona i tak będzie zweryfikowana przez stopy, zarządzanie wielkością pozycji. Oczywiście, nie taki jest cel. Celem jest uzyskanie większej trafności swoich decyzji. Tylko niech ktoś powie, czy osiągnięcie 50% skuteczności jest złym wynikiem? Ile osób może się w dłuższym terminie takim rezultatem pochwalić?