Charakterystyczny był brak mocniejszych impulsów, które skłoniłyby uczestników rynku do większej aktywności. Na tym tle dość istotne było oświadczenie niemieckiego banku centralnego. Instytucja ta wykluczyła wprawdzie sprzedaż części rezerw złota do 2004 r., stwierdzając jednak, że może to nastąpić w dalszej przyszłości. Pod wpływem tej wiadomości cena tego kruszcu, po początkowym wzroście, obniżyła się. Tymczasem większe napięcie na Bliskim Wschodzie sprzyjało zwyżce notowań. W ciągu tygodnia cena złota spadła w Londynie z 297,85 USD do 294,15 USD za uncję.