Reklama

Były szef Enrona w krzyżowym ogniu pytań

Dzisiaj Jeffrey Skilling, były prezes i dyrektor wykonawczy Enrona, który na trzy miesiące przed bankructwem tej korporacji złożył zaskakującą dymisję, po raz drugi będzie zeznawał przed komisją Kongresu USA. Jeśli powie coś podważającego wcześniejsze wypowiedzi, narazi się na zarzut krzywoprzysięstwa.

Publikacja: 26.02.2002 07:52

7 lutego Skilling zaprzeczył jakoby wiedział o ukrywaniu zadłużenia Enrona w spółkach partnerskich, których wyniki finansowe nie były uwzględniane w księgach tej korporacji, natomiast inni menedżerowie twierdzą, że był dobrze zorientowany w tych mechanizmach.

Jego decyzja dotycząca składania wyjaśnień przed komisją parlamentarną początkowo została dobrze przyjęta, gdyż był pierwszym menedżerem Enrona wysokiego szczebla, który nie skorzystał z możliwości odmowy powołując się na piątą poprawkę do konstytucji. Kenneth Lay, były prezes Enrona, i Andrew Fastow, główny finansista tej korporacji, skorzystali z tej opcji.

Po pierwszym spotkaniu parlamentarzystów ze Skillingiem pojawiły się wypowiedzi członków senackiej komisji wyrażających wątpliwości, czy mówił on prawdę. David Skeel, profesor prawa na uniwersytecie stanu Pennsylvania, uważa, że Skilling nie odniesie korzyści składając zeznania. Jego zdaniem, człowiek, któremu po piętach depczą instytucje państwowe, nie powinien otwierać ust.

Z kolei Lawrence Mitchell z uniwersytetu George'a Waszyngtona twierdzi, że udowodnienie Skillingowi krzywoprzysięstwa będzie bardzo trudne, gdyż na dokumentach dotyczących transakcji Enrona z firmami partnerskimi nie ma jego podpisu.

Skillinga obciążają jednak wypowiedzi niektórych pracowników Enrona. Sherron Watkins powiedziała, że wiedział on, iż transakcje z niektórymi firmami partnerskimi nie służyły zabezpieczaniu pozycji, lecz ukrywano w nich zadłużenie.

Reklama
Reklama

Jordan Mintz, prawnik Enrona, twierdzi, że pisemnie zwrócił się do Skillinga, aby swoim podpisem autoryzował transakcję ze spółką partnerską. Były szef Enrona zapewniał, że takiego zdarzenia sobie nie przypomina.

Nie powinien mieć natomiast kłopotów z pamięcią, kiedy członkowie komisji parlamentarnej zapytają go o spotkanie z pracownikami, podczas którego zechęcano ich, aby wszystkie pieniądze odkładane na emerytury w ramach planu 401(k) zainwestowali w akcje Enrona. Na taśmie wideo agitował za tym menedżer Enrona, do którego zwracano się per Cindy (prawdopodobnie Cindy Olson, odpowiedzialna za zasoby ludzkie), a przytakiwał Jeffrey Skilling. Według Henry`ego Waxmana, demokratycznego kongresmena z Kalifornii, 16 lutego 2000 r., niespełna trzy miesiące po zarejestrowanym na taśmie spotkaniu, Cindy Olson sprzedała ponad milion akcji Enrona.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama