Budżet na rok 2002, nad którym obecnie pracuje Senat, zakłada, że Polska wyemituje euroobligacje o wartości 0,8 mld USD i 1 mld euro. Wiceminister finansów Andrzej Raczko powiedział PAP na początku lutego, że MF rozważa w tym roku także pilotażową emisję obligacji na rynku japońskim. W ubiegłym roku w styczniu rząd wyemitował euroobligacje o wartości 750 mln euro, a w listopadzie sprzedało uzupełniającą transzę emisji o wartości 250 mln euro. Pierwsza, styczniowa transza została sprzedana przy rentowności 80 pkt bazowych powyżej odpowiednich niemieckich papierów rządowych (5,64 proc.). Natomiast uzupełniająca transza listopadowa uzyskała rentowność 74 pkt bazowe powyżej niemieckich obligacji rządowych (5,37 proc.) i 46 pb powyżej stopy swapowej. Jednak spread lutowych papierów, wbrew oczekiwaniu Ministerstwa Finansów, lekko wzrósł do 75 punktów bazowych. Papiery o zapadalności 12 marca 2012 roku i oprocentowaniu 5,5 proc. uzyskały rentowność 5,725 proc., czyli 50 pb powyżej stopy swapowej, co odpowiada cenie emisyjnej 98,32 proc. Fitch uważa, że rząd zwiększy zadłużenie na rynku krajowym oraz spowolni restrukturyzację w średnim okresie. "Rząd zmodyfikował plany prywatyzacyjne, zwiększając nacisk na restrukturyzację przedsiębiorstw przed ich sprzedażą, włączając w to zakłady przemysłu ciężkiego. Dlatego też Fitch spodziewa się, że rząd zwiększy zadłużenie na rynku krajowym, by w ten sposób pokryć deficyt w krótkim okresie oraz prawdopodobnie spowolnieni restrukturyzację przemysłu w średnim okresie" - napisano w komunikacie. Analitycy Fitch dodali, że obsługa kredytów wobec Klubu Paryskiego zwiększy się z 1 mld USD w 2002 roku do 2 mld USD w 2004 i do 3 mld USD w 2006. "Z tego względu wielkość emisji zagranicznych Polski będzie również odpowiednio wzrastać i w momencie przystępowania do Unii może osiągnąć poziom ponad 4 mld euro rocznie" - brzmi komunikat. Polska ma rating dla długoterminowych zobowiązań w walucie obcej na poziomie Baa1 od Moody's Investors Service i BBB plus od Standard & Poor's. Analitycy Fitch uważają, że Polska ma szanse znaleźć się w pierwszej grupie państw przyjętych do Unii Europejskiej spośród tych, które aktualnie negocjują akcesję, mimo że ma najpoważniejsze kwestie sporne, czyli rolnictwo i rozwój regionalny. Ocenili oni, że Polska może mieć trudności z dotrzymaniem kryteriów budżetowych umożliwiających wkroczenie do strefy euro, ponieważ, jak przewiduje rząd, zadłużenie budżetu może wzrosnąć w połowie dekady do 50 proc. PKB z obecnego poziomu 40 proc. PKB. "W takiej sytuacji dotrzymanie kryteriów budżetowych umożliwiających wkroczenie do strefy euro może być dla Polski wyzwaniem" - napisał James McCormack, dyrektor do spraw ratingów państw w Fitch Ratings.

(PAP)