Dziś o prywatyzacji towarzystwa z polskimi politykami będzie rozmawiał komisarz Unii Europejskiej do spraw jej rozszerzenia Guenter Verheugen. Już kilka dni wcześniej podczas spotkania w Brukseli z ministrem gospodarki Jackiem Piechotą ujął się za Eureko, a jego rzecznik prasowy stwierdził, że Komisja liczy na jak najszybsze rozwiązanie tej sprawy. To skutek dyplomatycznej ofensywy Eureko. Jak dotąd nie zaplanowano spotkania G. Verheugena z ministrem skarbu.
- Jeżeli jednak pan komisarz będzie chciał się spotkać, chętnie mu wyjaśnię wszystkie kwestie związane z prywatyzacją PZU - powiedział nam W. Kaczmarek. W wywiadzie dla radiowej "Trójki" przyznał z kolei, że rozmowy Ministerstwa Skarbu z Eureko nie przyniosły dotąd żadnych rezultatów. - Nasze zabiegi w celu znalezienia innego rozwiązania niż wynikające z dwóch umów podpisanych przez poprzedni rząd z inwestorem, nie spotkały się ze zrozumieniem. A wręcz zostały odebrane jako forma agresji - twierdzi minister. I przypomina, że inwestor sięgnął po najsilniejsze narzędzie, jakim dysponuje, a więc procedury wynikające z umów międzyrządowych - w tym przypadku chodzi o porozumienie z Holandią, krajem, w którym Eureko ma siedzibę, o wzajemnej ochronie inwestycji. A to, jego zdaniem, oznacza "odrzucenie ścieżki rozmów".
- Powiedziałbym, że inwestor wszczynając tę procedurę popełnił swego rodzaju falstart. Poza tym, w mojej ocenie, nie ma ona żadnego uzasadnienia merytorycznego - powiedział PARKIETOWI minister Kaczmarek.
Mimo to, jak zapewnia w rozmowie z wicepremier Holandii Annemarie Jorritsma-Lebbink, przekazał inwestorowi stałe zaproszenie do rozmów. - Jesteśmy gotowi podjąć negocjacje - deklaruje.
Czego chce ministerstwo?