Osiągnięty wynik jest niższy o 2,4 mln zł od wcześniejszych prognoz. Stało się tak, mimo iż sprzedaż była wyższa od zakładanej o 21 mln zł. - To efekt trzech czynników. Nasza spółka zależna Grente (warzywa i owoce) zaprzestała współpracy z klientem, który generował 30% jej przychodów. Zamknęliśmy nierentowną "Stokrotkę" w Gliwicach i sprzedaliśmy nieruchomość po niej. To oznaczało stratę 350 tys. zł. Ponadto celowo obniżaliśmy marżę w nowo tworzonych sklepach tak, by były bardziej konkurencyjne - wylicza Artur Kawa, prezes zarządu Eldorado.

W tym roku ma być już znacznie lepiej. Prognozowany wynik netto jest jednak o 0,7 mln zł niższy od dotychczasowych szacunków. I to pomimo faktu, że oczekiwana sprzedaż przekroczy o 29 mln zł stare założenia. Po części wynika to z wyższych kosztów finansowych. Z ubiegłorocznej emisji nowych akcji udało się pozyskać około 20 mln zł zamiast spodziewanych 23-24 mln zł. - Ta różnica będzie nas kosztować kilkaset tysięcy zł rocznie - mówi prezes.