Przewagą wzrostów zakończyła się czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie. Zainteresowanie inwestorów skupiło się jednak przede wszystkim na dużych spółkach, czego dowodem może być wzrost WIG20 o 1,7%, przy niespełna 1-proc. zwyżce WIG-u i 0,3-proc. MIDWIG-u. Aprecjacji kursów towarzyszyła większa aktywność inwestorów. Wartość obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych przekroczyła 240 mln zł, wobec 170 mln zł dzień wcześniej.

Na pierwszą linię frontu powróciły akcje Elektrimu. Po przekazaniu na rynek informacji, iż zatrudniona przez sąd firma wyceniła aktywa spółki na ponad 5,8 mld zł, jej akcje zyskały 6,1%. Decydujące znaczenie dla wzrostu kursu miał tu jednak raczej sygnał o mniejszym prawdopodobieństwie bankructwa warszawskiego holdingu, a nie sama wycena. W zgodnej opinii analityków, jest ona bowiem zawyżona i ma niewiele wspólnego z tym, co firma mogłaby rzeczywiście otrzymać sprzedając poszczególne składniki swego majątku.

O 3,1% spadła cena papierów KGHM. Biegły rewident oceniając raport spółki zwrócił uwagę, iż wyceniała ona Telefonię Dialog na podstawie kosztów nabycia. Tymczasem uwzględnienie obecnych wycen operatora telekomunikacyjnego spowodowałoby konieczność utworzenia w spółce rezerwy o wartości kilkuset milionów złotych. Negatywnie na zachowanie akcji miedziowego potentata wpłynęły też sygnały o kolejnych roszczeniach pracowników. Największy w KGHM związek zawodowy domaga się wypłacenia nagrody za rok ubiegły, mimo iż zakończył się on stratą netto.