W tym roku, zgodnie z zapisem budżetowym, fundusze emerytalne powinny dostać z ZUS 11,6 mld zł, czyli około 960 mln zł miesięcznie. W styczniu do OFE trafił co prawda ponad miliard, jednak 380 mln z tej kwoty powinno się znaleźć na kontach już w grudniu ub.r.
Luty 2002 r. był jeszcze gorszy - wpłynęło niecałe 560 mln zł. ZUS twierdzi, że wkrótce dośle resztę.
- Luty okazał się zbyt krótki - powiedziała Anna Warchoł, rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.- Wkrótce OFE powinny dostać zaległą część składek, co sprawi, że kwotowo ich wielkość zbliży się do 700-750 mln zł.
Spóźniony zastrzyk gotówki nie załatwi problemu. Jeśli ZUS będzie przesyłał środki w tak ślimaczym tempie, za 2002 rok fundusze dostaną o 2,6-3,6 mld zł mniej niż powinny. A to oznacza, że zaległości wobec OFE znowu zaczną narastać.
O tym, jak źle jest obecnie z transferem pieniędzy świadczy fakt, że przez dwa miesiące bieżącego roku fundusze dostały mniej (1,28 mld) niż łącznie w styczniu i lutym roku ubiegłego (1,62 mld).