Odpowiedzią naszego rynku na tą sytuację było pokonanie przez WIG20 dotychczasowego dziennego minimum i zejście do poziomu wsparcia przy 1353 pkt. Przypomnę, że to ostatnia bariera broniąca rynek przed ponownym testem niezwykle ważnego poziomu 1339 pkt., którego przekroczenie przesądzi o tym, że rynek znajduje się w fazie korekty czteromiesięcznych wzrostów, rozpoczętych w październiku ub.r.
Chyba najbardziej niepokojące jest zachowanie Pekao, gdzie inwestorzy coraz wyraźniej skracają pozycje. Duże zlecenie na poziomie 101,50 zł, opiewające na około 30 tys. sztuk, do pewnego momentu powstrzymywało podaż, ale znaleźli się chętni, by na taką ofertę odpowiedzieć. Od strony technicznej sytuacja także staje się coraz bardziej nieciekawa, choć o średnioterminowym sygnale sprzedaży jest jeszcze za wcześnie mówić. Kluczowe wsparcie znajduje się na wysokości 96,90 zł i wyznacza je dołek z 18 lutego. Jego przebicie będzie równoznaczne z utworzeniem formacji 2B, której wymowa jest identyczna, jak w przypadku podwójnego szczytu. Wcześniej, tuż poniżej 100 zł, mamy linię trendu, zaczepioną o dołki z października i grudnia, ale biorąc pod uwagę znaczną aktywność podaży może zostać ona przełamana już w dniu dzisiejszym.
Coraz silniej, bo o ponad 3%, spada BZ WBK, ponad 4% traci Softbank. Do tego mamy 7% przecenę Onetu i 9% zniżkę Netii. Widać, że zniecierpliwienie inwestorów narasta i w ostatniej fazie notowań będziemy się chyba emocjonować tym, czy uda się obronić wsparcie, ale nie na poziomie 1353 pkt., ale to znajdujące się 14 pkt. niżej.
Warto też zwrócić uwagę, że szeroki rynek, mierzony WIG-iem znajduje się już tylko 100 pkt. powyżej lutowego dołka. Jego przełamanie zapewne poprzedzi takie samo zachowanie WIG20.
Krzysztof Stępień