Autorzy raportu piszą, że Bank Światowy - który udziela kredytów na programy rozwojowe i przekazuje pomoc techniczną - w ostatnich latach przezwyciężył błędy popełniane w okresie zimnej wojny, kiedy często "o alokacji pomocy decydowały cele geopolityczne, zamiast potrzeby redukcji biedy". W raporcie wymienia się kilka krajów odnoszących sukcesy gospodarcze, w których - w ocenie autorów - "pomoc (banku) na rozwój odegrała ważną, a w pewnych przypadkach nawet kluczową rolę - w tym Polskę. Pozostałe kraje, to: Bangladesz, Botswana, Chile, Chiny, Indie, Korea Południowa, Uganda, Wietnam i Mozambik. Dokument Banku Światowego uważa się za materiał przygotowany jako argument do dyskusji na konferencji ONZ na temat finansowania rozwoju, która odbędzie się w przyszłym tygodniu w Monterey w Meksyku. Weźmie w niej udział m.in. prezydent Bush. Jest ona także odpowiedzią na krytykę banku, wyrażoną niedawno przez ministra skarbu USA Paula O'Neilla, który zarzucił mu, że udziela kredytów rządom marnującym pomoc. Administracja amerykańska odrzuciła wniosek prezesa Banku Światowego Jamesa Wolfensohna, sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana oraz brytyjskiego ministra skarbu Gordona Browna, aby podwoić pomoc krajów bogatych dla biednych. Obecnie wynosi ona 50

mld dolarów rocznie.

(PAP)