Carlsberg Okocim nie zapłaci za Bosmana i Kasztelana pełnej kwoty gotówką. Uzgodnił z ich właścicielem, niemieckim Bitburgerem, że 110 mln zł opłaci własnymi akcjami. - Carlsberg Okocim mógłby wziąć kredyt, który wystarczyłby na sfinansowanie całej transakcji. Jej warunki nie zostały jednak zmienione i gotówką zostanie opłacona połowa sumy, na jaką są wycenione oba browary. Do przelania środków dojdzie na początku kwietnia, a do sfinalizowania całej transakcji, czyli emisji akcji dla Bitburgera, w ciągu najbliższych miesięcy - powiedziała Melania Stohnij, rzecznik prasowy Carlsberg Okocim. Giełdowa spółka może przystąpić już do przejmowania Bosmana i Kasztelana, ponieważ otrzymała zgodę na transakcję od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Carlsberg Okocim poinformował, że środki pochodzące z kredytu przeznaczy również na spłatę zadłużenia przejmowanych browarów, ich finansowanie oraz na dalszą ekspansję rynkową. Nie wiadomo dokładnie, ile pieniędzy spółka zamierza na ten cel wykorzystać, a na brak wolnych środków nie narzeka. Na koniec 2001 r. miała ponad 28 mln zł w gotówce i 54 mln zł w papierach wartościowych przeznaczonych do obrotu.
Carlsberg Okocim w 2001 r. poniósł ponad 5,5 mln zł straty. W tym roku chce wypracować zysk netto. W ubiegłym roku odnotował wzrost sprzedaży w ujęciu ilościowych o 9%, do 1,55 mln hl, co zapewniło mu 6,5-proc. udział w rynku. Carlsberg Okocim w tym roku chce wchłonąć również browar Piast, w którym jego największy akcjonariusz, duński Carlsberg, ma ponad 80% kapitału. Dla właścicieli wrocławskiej spółki zamierza wyemitować własne akcje.