Podczas odbywających się w Warszawie "VI spotkań przy okrągłym stole z udziałem rządu Rzeczypospolitej Polskiej", zorganizowanych przez Economist Group Business, Marek Belka przedstawił program gospodarczy rządu. Przy okazji odpowiedział na zarzuty, że jego plan największy nacisk kładzie na przyspieszenie wzrostu gospodarczego, i czyni to kosztem stabilności gospodarki.
Zdaniem M. Belki, właśnie nierównowagi gospodarki program pozwala uniknąć. A niski wzrost gospodarczy spowoduje utrzymanie wysokiego deficytu budżetowego.
- W tej sytuacji dług publiczny będzie szybko narastał i wkrótce zbliży się do granicy 60% PKB lub może go nawet przekroczyć - powiedział minister.
Tymczasem konstytucja nie pozwala na zadłużenie publiczne tej wysokości. W takiej sytuacji natychmiast uruchamiane są procedury ostrożnościowe, które nakazują, by kolejny budżet uchwalony został bez deficytu.
- Proszę sobie wyobrazić budżet na przyszły rok bez deficytu. Trzeba byłoby dokonać cięć w wysokości 40 mld zł, czyli prawie 5% PKB - stwierdził M. Belka. - To dopiero byłaby katastrofa.