Procedura dopuszczenia do obrotu akcji Grupy ITI trwa już ponad 4 miesiące, czyli o 2 miesiące dłużej, niż przewiduje prawo o publicznym obrocie. Jak zapewnia jednak kierownictwo Grupy ITI, wbrew obawom analityków, oprócz zwykłych zapytań KPWiG nie zgłosiła uwag do prospektu emisyjnego. Do niedawna wśród dokumentów złożonych przez ITI w Komisji brakowało tylko tego precyzującego liczbę walorów, o dopuszczenie których do obrotu w Polsce stara się holding.
Ponieważ Komisja nie zakwestionowała ani struktury holdingu (każda ze spółek grupy ma "siostrę" zarejestrowaną na Curacao), ani metody konsolidacji w wynikach finansowych najważniejszego aktywa Grupy ITI - TVN (o wątpliwościach tych pisaliśmy już wcześniej), można się spodziewać, że po uzupełnieniu wniosku procedura zakończy się w ciągu kilku tygodni.
Struktura publicznej oferty Grupy ITI nie jest jeszcze znana. Wiadomo jedynie, że kierownictwo spółki dąży do uzyskania na debiucie wyceny rynkowej na poziomie 1 mld USD, a holding zamierza pozyskać z rynku ponad 400 mln zł. Na GPW notowanych będzie ok. 60% kapitału akcyjnego spółki, a inwestorzy indywidualni - zgodnie z zapewnieniami Jana Wejcherta, prezesa Grupy ITI - będą mogli stać się właścicielami ok. 10% walorów.
Kapitał akcyjny holdingu składa się z 32,8 mln akcji serii A (uprzywilejowanych) i 128,1 mln akcji serii B o wartości nominalnej 1,25 euro (łącznie 201,1 mln euro). W ramach instytucji kapitału docelowego może on zostać podniesiony w ciągu pięciu lat do 1,875 mld euro.
W obrocie na giełdzie w Luksemburgu znajduje się obecnie 17,4 mln walorów serii A Grupy ITI, a kapitalizacja spółki wynosi 281,5 mln USD.