Po czwartkowym wzroście o 6,8%, następnego dnia akcje MacroSoftu zyskały kolejne 5%. Tylko w ciągu dwóch sesji wartość obrotów przekroczyła 1 215 tys. zł, podczas gdy zazwyczaj rzadko osiąga 100 tys. zł. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskał PARKIET, wynika, że za ostatnimi wzrostami mogą stać ostre przetasowania w akcjonariacie spółki. W piątek nie udało nam się jednak tego potwierdzić. Wśród udziałowców warszawskiego producenta oprogramowania przeważają osoby fizyczne. Pakietem ponad 5% akcji dysponuje także OFE CU.
- Nie potrafię skomentować tego nagłego zainteresowania spółką. W końcu zamiar emisji akcji menedżerskich i obligacji znany był od kilku miesięcy i trudno wiązać ostatnie wzrosty z publikacją prospektu emisyjnego - powiedział PARKIETOWI Paweł Bondar, były prezes, a obecnie doradca zarządu MacroSoftu. Przypomnijmy, że w czwartek spółka opublikowała prospekt emisyjny, informując o zamiarze emisji do 60,1 tys. walorów serii G (opcje menedżerskie) oraz 410 tys. papierów serii H przeznaczonych dla posiadaczy obligacji zamiennych serii B.
Od debiutu na GPW w maju 2000 r., kurs MacroSoftu nieustannie spada. Akcje, które niecałe dwa lata temu wyceniono na 100,5 zł, dzisiaj kosztują 11,6 zł. W giełdowej karierze spółki, tylko trzy razy można było zaobserwować wzmożone zainteresowanie papierami firmy. Działo się tak kilka sesji po debiucie, na początku ubiegłego roku oraz w ciągu ostatnich dni.