Reklama

Nie ma jak serial telewizyjny

Od zakończenia wielkiej hossy 1993/94 zainteresowanie narodu warszawską giełdą systematycznie maleje. Mało kto pamięta już, czym były obligacje drugiej emisji czy też fakt, że sukcesem inwestora było dobre miejsce w kolejce do... otworzenia rachunku inwestycyjnego.

Publikacja: 16.03.2002 08:38

Niestety, złote czasy GPW są już za nami. Teraz trzeba promować giełdę. Patrząc na program rodzimych stacji telewizyjnych myślę, iż dobrym pomysłem jest serial sensacyjny, w którym giełda byłaby centralnym punktem scenariusza. Sponsor powinien się znaleźć. W końcu ostatnio aktywnym mecenasem rodzimej produkcji jest m.in. Kredyt Bank. Spółka giełdowa, więc powinno jej zależeć na rozpropagowaniu tak wspaniałej inwestycji, jak akcje firm.

Aby ułatwić całą sprawę, mam propozycję zarysu scenariusza. Jeśli dobrze wyczułem koniunkturę, to powinien on zawierać dwie rzeczy - aferę i seks. Tego ostatniego mamy ostatnio sporo w reality shows, więc pominę sceny erotyczne (jeśli znajdzie się chętny do współpracy, który ma pomysł na wątek miłosny - zapraszam). Zatem do dzieła!

Akcja serialu rozpoczyna się na początku przemian ustrojowych w naszym kraju. Od razu bierzemy na tapetę modny temat - uwłaszczenie nomenklatury. Była centrala handlu zagranicznego (nazwijmy ją El) zostaje przekształcona w spółkę akcyjną. Wspaniała kadra menedżerska obejmuje, oczywiście na atrakcyjnych warunkach, pakiet akcji. Firma wchodzi na warszawską giełdę. Zaczyna się budowanie imperium. Ponieważ wśród analityków panuje akurat moda na spółki o maksymalnie zdywersyfikowanej działalności (unikają one przecież ryzyka związanego z zachwianiem koniunktury w jednym z sektorów), nasza firma El z rozmachem przystępuje do inwestycji. Zarząd zarysowuje kształt holdingu: tu PGR, tam cementowania, tu bank, tam fabryka jogurtów, tu firma ubezpieczeniowa, tam biuro maklerskie.

"Lokomotywa polskiej gospodarki" - krzyczą nagłówki z pierwszych stron gazet. Przychodzi okazja do zainwestowania w telekomunikację - El oczywiście jest na posterunku i dodaje kolejny kawałek do swej układanki. Później pokazujemy wspaniałe ujęcia górującego nad Warszawą biurowca (proponuję ten na Chałubińskiego w Warszawie - w przeciwieństwie do Intraco nie zmienił elewacji). Naród zaczyna wierzyć w magię słowa "akcja". Hossa szaleje, wszyscy są bogaci i szczęśliwi.

A co z aferą? - mógłby ktoś zapytać. Jest i afera. Zaczyna się niewinnie. Okazuje się, iż spółka El w przeszłości dała Komuś Bardzo Wpływowemu prawo przejęcia za darmo pakietu udziałów swej firmie zależnej Are GSM. Niestety, zarząd zapomniał o tym poinformować inwestorów. Krajowym stawem pełnym leszczów nikt oczywiście się nie przejmuje, ale jest Zagranica. Z nią nie ma żartów. Prezes El idzie więc w odstawkę, a za sterami El zasiada Zachodni Menedżer (może być kobietą - szansa na rozbudowanie wątku romansowego).

Reklama
Reklama

Na Zachodzie inaczej patrzą już na świat. Dywersyfikacja działalności nie jest w modzie, a tu cały czas jogurty, cementownie, restauracje itd. Co z tym robić? Zachodni Menedżer doprowadza więc do powstania Warszawskiego Holdingu Kapitałowego (WHK). Do WHK wniesione zostają wszystkie zbędne aktywa El, które docelowo mają być sprzedane. Ponieważ sprzedać taki majątek nie jest łatwo, do zarządzania WHK zostaje zatrudniona więc firma konsultingowa Land-Ford (od nazw samochodów właścicieli Land Rover i Ford). Do WHK wniesiony zostaje majątek o wartości księgowej 340 mln zł. Wynagrodzenie Land-Ford wynosi 11 mln zł rocznie plus 5% prowizji od sprzedaży spółek z portfela. Specjaliści z firmy konsultingowej przystępują do sprzedaży. Ponieważ chcą się szybko uwinąć z robotą, sprzedają tanio. Niestety, takie reguły rządzą w biznesie. Do WHK wniesione zostały akcje dwóch spółek notowanych na GPW. One idą na pierwszy ogień - wiadomo, chodzi o płynność. Niestety, tu również trzeba dać kupcom rabat. W przypadku pierwszej z firm kurs giełdowy przewyższa cenę sprzedaży o 480%, a drugiej 45%. Land--Ford to w specjaliści z górnej półki.Pozostałe transakcje przeprowadzane są z równie rewelacyjnymi rezultatami. Ostatecznie aktywa o wartości 340 mln zł sprzedane zostają za 175 mln zł. Do firmy El trafia jednak zaledwie 38 mln zł. Land-Ford za swą ciężką pracę dostaje 14 mln zł. Gdzie rozmyły się pieniądze - nie wiadomo.

Zachodni Menedżer działa na wielu frontach. Aktywa zbędne sprzedajemy, a skupiamy się na telekomunikacji. Jedna z pierwszych decyzji - kupujemy telewizję kablową Astra City. Ma ona licznych Abonentów i cenne Aktywa. Zachodni Menedżer nie patrzy więc na kasę. Płaci 310 mln USD, mimo że Zachodni Bank wycenił AC na 230 mln USD. Ale co tam - pieniądze nie są najważniejsze. Okazuje się jednak, iż, oczywiście przypadkiem, El odkupił AC od funduszu zarządzanego przez Przedsiębiorczych Inwestorów (PI), w którym Zachodni Menedżer pracował przed przejściem do El. Oczywiście przypadkiem dostaje też prowizję od PI. Inwestorzy przymykają oko, w końcu to Zachodni Menedżer.

Później przychodzi kolejna moda - internet. Zachodni Menedżer obiecuje 35 mln USD za firmę, która półtora roku później zaprzestaje działalności, czy też 15 mln USD za inną, która później sprzedana została za 100 tys. zł. W końcu okazuje się, iż El "przeinwestował" - grozi mu bankructwo. Zachodni Menedżer idzie w odstawkę. Pojawiają się Biali Rycerze do ratowania firmy. Okazuje się jednak, iż w El ściera się Wiele Różnych Interesów i uratowanie spółki nie jest takie proste.

Niestety, moja inwencja się skończyła. Nie mam pomysłu na happy end. Do scenariusza trzeba również wpleść wątek dzielnego porucznika policji, który tropiłby afery w El. Myślę jednak, iż przy pomocy Czytelników uda się napisać atrakcyjny scenariusz. Znajdziemy Bank, który pomysł sfinansuje i telewizję, która wyemituje. I znów giełda będzie na ustach milionów Polaków (mam nadzieję, iż oglądalność Naszego Serialu przewyższy "Na dobre i na złe"). n

PS Wszelkie fakty i osoby opisane w powyższym zarysie scenariusza są fikcyjne, a ich zbieżność z rzeczywistością jest przypadkowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama