Czeski rząd zamierza przeprowadzić wstępną ocenę ofert w ostatnim tygodniu marca. Decyzja kto zostanie inwestorem, ma zapaść w pierwszej połowie kwietnia. Problemem może być jednak kwota pozyskana z prywatyzacji. Rząd chce za akcje Cesky Telecom przynajmniej 80 mld koron (2,2 mld USD). Tymczasem - zdaniem analityków - jest mało prawdopodobne, by ktokolwiek z chętnych skłonny był wyłożyć na ten cel więcej niż 50 mld koron.

Władze oraz konsorcjum złożone z holenderskiego koncernu telekomunikacyjnego Royal KPN i szwajcarskiego Swisscom zamierzają sprzedać przynajmniej 51% akcji Cesky Telecom. Łącznie posiadają one obecnie 78% walorów firmy. Wśród najpoważniejszych kandydatów do objęcia tych akcji wymienia się przede wszystkim Deutsche Telekom, który w tym celu połączył siły ze swoim największym kredytodawcą - Deutsche Bankiem. Czeskie media spekulują, że jeśli strategicznym udziałowcem Cesky Telecom zostanie Deutsche Telekom, wówczas bardzo prawdopodobna jest sprzedaż jednostki specjalizującej się w telefonii komórkowej - Eurotel - firmie Orange, kontrolowanej przez France Telecom.

Samodzielnym posiadaniem kontrolnego pakietu akcji czeskiego koncernu jest też zainteresowany Swisscom. Trzecią firmą, która do tej pory zgłosiła chęć zakupu akcji czeskiej firmy jest grecki koncern - Hellenic Telecommunications