Riksbank na wtorkowym posiedzeniu podniósł główną stopę o jedną czwartą punktu procentowego, do 4%. Inflacja w lutym już po raz 11. przewyższyła założony przez bank centralny poziom 2%. Ożywienie gospodarcze zwiększa popyt na szwedzkie towary, takie jak telefony Ericssona, lodówki Electroluxa i ciężarówki Volvo. Rosnące wydatki konsumpcyjne i eksport prawdopodobnie zwiększą tegoroczne tempo wzrostu gospodarczego Szwecji do 1,6% i 3% w 2003 r. wobec zaledwie 1,2% w 2001 r., kiedy było najniższe od pięciu lat.

Inflacja może nieco spaść, jeśli w mniejszym stopniu będą rosły koszty energii i stanieje żywność, co przewidują analitycy. Ale też wątpią oni, by do końca roku udało się ją obniżyć do zakładanych przez Riksbank 2%.

Szwedzka korona od stycznia ub.r. straciła ok. 10% wobec dolara i ponad 3% w stosunku do euro. To zmusiło importerów do podnoszenia cen w celu ochrony własnych zysków. Na przykład sztokholmska sieć handlowa Axfood podniosła ceny mięsa, którego większość importuje, o 14% w ub.r. W lutym koszty życia wzrosły w Szwecji o 0,3% w stosunku do stycznia i o 3,3% w stosunku rocznym.

Związki zawodowe chcą podwyżek płac, które zrekompensowałyby wzrost kosztów utrzymania. - Przy tak dużej inflacji spodziewamy się większych podwyżek pensji w tym roku - powiedział agencji Bloomberga Anders Serbe, rzecznik związku metalowców, drugiego co do wielkości w Szwecji, zrzeszającego 400 tys. członków zatrudnionych m.in. W Ericssonie i Volvo. - Wiele zależy od bezrobocia - dodał. W lutym stopa bezrobocia spadła w Szwecji do 4%.

Ekonomiści prognozują, że wraz z przyspieszeniem tempa wzrostu gospodarczego banki centralne we wszystkich krajach tworzących OECD zaczną odchodzić od ubiegłorocznej polityki obniżania stóp procentowych.