54-letni Ignatiew, podobnie jak Putin i znaczna część rosyjskiej elity politycznej, pochodzi z Petersburga. Jest doktorem ekonomii, przez kilka lat wykładał w szkole wyższej. W 1991 roku pełnił funkcję wiceministra finansów w reformatorskim rządzie pierwszego rosyjskiego premiera Jegora Gajdara. W 1992 roku objął stanowisko wiceszefa banku centralnego, którym już wówczas kierował Gieraszczenko. Szybko wrócił jednak do resortu finansów na zajmowane wcześniej stanowisko. Jako wiceminister odpowiadał za najważniejsze kwestie - dług wewnętrzny i zagraniczny kraju, wpływy budżetowe, politykę makroekonomiczną. Ignatiew nawiązał dobre stosunki z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym. Wyrobił sobie opinię fachowca o poglądach liberalnych, a zarazem osoby uczciwej. Zdaniem rosyjskich komentatorów, Ignatiew na stanowisku szefa Centralnego Banku Rosji będzie unikał rewolucyjnych zmian i zasadniczo będzie kontynuował politykę swojego poprzednika, koncentrującą się na utrzymaniu stabilnego kursu walutowego oraz wysokiego poziomu rezerw dewizowych. Moskiewscy analitycy oceniają jednak, że Ignatiew znacznie lepiej niż konserwatywny Gieraszczenko rozumie potrzebę przeprowadzenia reform gospodarczych i liberalizacji rosyjskiego sektora finansowego i bankowego.(PAP)