Wartość tych pozycji wynosiła pół miliarda dolarów, aktywa Enrona zaś o 100 mln USD mniej. Kenneth Lay przysięgał, że jego firma nigdy więcej nie będzie angażowała się w transakcje spekulacyjne.
W okresie następnych dziesięciu lat Lay i jego współpracownicy wielokrotnie postępowali zupełnie odwrotnie. Menedżerowie Enrona, by zapełnić własne kieszenie i ukryć zobowiązania firmy założyli tysiące spółek partnerskich. - Postępowali tak, jakby nie obowiązywały ich żadne zasady - komentuje Gerald Myers, specjalista od zachowania się organizacji.
Specjaliści przyznają, że Lay, tworząc Enron na bazie dwóch spółek handlujących gazem miał interesującą wizję, ale zniweczył ją spadek cen ropy naftowej, który negatywnie wpłynął też na ceny gazu.
W 1987 r. przy przychodach na poziomie 5,9 mld USD Enron stracił 29,3 mln USD. Kondycja finansowa uniemożliwiała mu spłatę zobowiązań, wynoszących wówczas 4,3 mld USD. Lay myślał o upublicznieniu spółki, ale zniechęcił go krach z października 1987 r. Udane kontakty z Drexel Burnham Lambert zaowocowały wysoko lewarowanymi emisjami obligacji.
Pracownicy Drexela ostrzegali Laya w związku z kumulacją krótkich pozycji w Valhalla, ale szef Enrona zignorował te przestrogi. Uważał, że były motywowane zazdrością z powodu, jego zdaniem, dobrych wyników osiąganych przez traderów tej spółki. Okazało się, że jej menedżerowie prowadzili podwójną księgowość, by ukryć straty na kontraktach na ropę naftową.