Reklama

Nigdy więcej, przyrzekał Lay

Piętnaście lat temu Kenneth Lay, prezes i dyrektor generalny Enrona, w obecności 1700 pracowników złożył solenne zapewnienie, że to się nie powtórzy. Chodziło o groźbę bankructwa, w obliczu której znalazł się ten koncern w 1987 r., dwa lata po jego utworzeniu, z powodu skumulowania krótkich pozycji przez traderów w należącej do Enrona firmie Valhalla.

Publikacja: 21.03.2002 08:19

Wartość tych pozycji wynosiła pół miliarda dolarów, aktywa Enrona zaś o 100 mln USD mniej. Kenneth Lay przysięgał, że jego firma nigdy więcej nie będzie angażowała się w transakcje spekulacyjne.

W okresie następnych dziesięciu lat Lay i jego współpracownicy wielokrotnie postępowali zupełnie odwrotnie. Menedżerowie Enrona, by zapełnić własne kieszenie i ukryć zobowiązania firmy założyli tysiące spółek partnerskich. - Postępowali tak, jakby nie obowiązywały ich żadne zasady - komentuje Gerald Myers, specjalista od zachowania się organizacji.

Specjaliści przyznają, że Lay, tworząc Enron na bazie dwóch spółek handlujących gazem miał interesującą wizję, ale zniweczył ją spadek cen ropy naftowej, który negatywnie wpłynął też na ceny gazu.

W 1987 r. przy przychodach na poziomie 5,9 mld USD Enron stracił 29,3 mln USD. Kondycja finansowa uniemożliwiała mu spłatę zobowiązań, wynoszących wówczas 4,3 mld USD. Lay myślał o upublicznieniu spółki, ale zniechęcił go krach z października 1987 r. Udane kontakty z Drexel Burnham Lambert zaowocowały wysoko lewarowanymi emisjami obligacji.

Pracownicy Drexela ostrzegali Laya w związku z kumulacją krótkich pozycji w Valhalla, ale szef Enrona zignorował te przestrogi. Uważał, że były motywowane zazdrością z powodu, jego zdaniem, dobrych wyników osiąganych przez traderów tej spółki. Okazało się, że jej menedżerowie prowadzili podwójną księgowość, by ukryć straty na kontraktach na ropę naftową.

Reklama
Reklama

Afera z Valhalla kosztowała Enrona 140 mln USD. Jej szef Louis Broget, kreowany przez Laya na wschodzącą gwiazdę, na rok trafił do więzienia i musiał zapłacić 6 mln USD.

Trzy lata później w Enronie pojawił się Jeffrey Skilling, były konsultant McKinseya. Jego zdolności oceniono wysoko, powiadano, że mógłby sprzedać lód Eskimosom. Wraz z Andrew Fastowem, późniejszym głównym finansistą Enrona, zepchnął Laya na grząski grunt ryzykownych transakcji i firma upadła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama