Reklama

Byki wróciły do gry

Po piątkowym wzroście WIG20 do 1356,99 punktu byki ponownie wróciły do gry. Wybicie w dół z konsolidacji okazało się fałszywe, co nie znaczy, że wracamy do trendu wzrostowego. Owszem, na najbliższych sesjach powinniśmy kontynuować zwyżkę, ale nie dalej niż do 1407 punktów. Trend średnioterminowy na rynku akcji jest od 25 stycznia spadkowy.

Publikacja: 23.03.2002 08:55

Trend nie może

nabrać rozpędu

Wtorkowe zamknięcie WIG20 na poziomie 1324,5 punktu było najniższe od 4 stycznia. Spadek poniżej dołka z 22 lutego, definitywne uporanie się ze wsparciem wyznaczanym przez szczyt z 14 listopada to były sygnały, które powinny zachęcić niedźwiedzie do bardziej zdecydowanych działań. Po zakończeniu ruchu powrotnego w kierunku przełamanej linii trendu wzrostowego i spadku poniżej ostatniego lokalnego dołka tendencja, jeśli wszystko jest z nią w porządku, powinna była przyspieszyć. Po prostu - po zbudowaniu jakieś bazy i wybiciu z niej, powinniśmy mieć do czynienia z tym właściwym trendem, kiedy ceny bez większego wysiłku poruszają się w jednym kierunku.

Takiego przyspieszenia spadków nie tylko nie było, ale mieliśmy za to silny kontratak byków. Nie wytrzymał opór na wysokości 1333 punktów, zamknięta została także wtorkowa luka bessy. To oznacza mniej więcej tyle, że wybicie w dół okazało się fałszywe, skąd wynika, że niedźwiedzie nie mają dość sił, żeby przejąć kontrolę nad trendem. To zmienia krótkoterminowy obraz rynku - w dalszym ciągu aktualny pozostaje trend boczny, zapoczątkowany formalnie dołkiem z 22 lutego. W takiej sytuacji oczekiwałbym na najbliższych sesjach kontynuacji wzrostu, właśnie do górnego ograniczenia tendencji bocznej, wyznaczanego przez szczyt z 8 marca, na wysokości 1407 punktów.

W średnim

Reklama
Reklama

terminie spadnie

Nie zmienia to mojego nastawienia do rynku w nieco dłuższej perspektywie. Uważam, że po przełamaniu wzrostowej linii trendu, opisującej zwyżkę zapoczątkowaną w październiku 2001 roku, pewne decyzje co do kierunku trendu średnioterminowego już zapadły. Decyzje te są korzystne dla niedźwiedzi. Piątkowy zryw byków oceniam jako jakąś formę spóźnionego ruchu powrotnego, a nie początek nowej fali wzrostowej.

W średnim terminie czeka nas spadek. Sytuację, jaka zaistniała po przełamaniu wzrostowej linii trendu, interpretuję na dwa sposoby: albo jako początek zasadniczej korekty tej tendencji, albo jej zakończenie. Za tym drugim scenariuszem przemawia fakt, że trend główny na rynku akcji, mierzony indeksem WIG20, wciąż ma kierunek spadkowy. Oznaczałoby to spadek indeksu przynajmniej do dna z października zeszłego roku, ukształtowanego na 990 punktów.

Wnioski takie potwierdza indeks cenowy PARKIETU, który znajduje się na najniższym poziomie od pięciu miesięcy i jest na dobrej drodze do spadku właśnie do październikowego dna. W konfrontacji z WIG20 wskaźnik ten jasno pokazuje, że mamy do czynienia z falą wzrostową korygującą bessę, w której udział bierze wąskie grono spółek. A z definicji fale korekcyjne skazane są na całkowite zniesienie.

Nawet gdybyśmy mieli do czynienia tylko z korektą wzrostu z okresu październik 2001- -styczeń 2002, to na tym etapie trendu korekta powinna być głęboka. Przez głęboką rozumiem taką, która zabierze połowę lub nawet 62% wcześniejszej zwyżki. Stąd wynikałoby, że WIG20 spadnie do 1170-1230 punktów, gdzie jakie takie wsparcie wyznacza konsolidacja z połowy grudnia zeszłego roku.

TechWIG - ruch powrotny

Reklama
Reklama

Dużo miejsca na wzrost ma indeks spółek technologicznych TechWIG. W połowie miesiąca wskaźnik wybił się w dół z pięciomiesięcznej formacji trójkąta symetrycznego, sugerując tym samym powrót do bessy. Ponieważ nie było praktycznie żadnego ruchu powrotnego do dolnego ograniczenia tej formacji, nie wykluczyłbym, że właśnie teraz mamy do czynienia z tego rodzaju zachowaniem. Pozwoliłoby to na zwyżkę indeksu nawet do 625 punktów (8%).Wnioski płynące z formacji trójkąta w nieco dalszej przyszłości nie są szczególnie korzystne dla posiadaczy akcji. Wysokość formacji w punktach to 270 punktów, w procentach 32%. Odmierzając tę pierwszą wielkość od punktu wybicia (616 punktów), otrzymamy 346 punktów jako poziom, na którym znajdzie się TechWIG. Używając do obliczeń skali logarytmicznej można spodziewać się indeksu na poziomie 430 punktów. Po drodze do obydwu tych wartości znajduje się wsparcie, wyznaczane przez historyczne minimum na poziomie 492 punktów. Wiarygodność formacji obniża zachowanie wolumenu, który wprawdzie spadał w miarę kształtowania trójkąta, ale był generalnie wyższy niż w czasie poprzedzającego figurę trendu spadkowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama