Reklama

W poszukiwaniu gwarancji dobrego zarządzania

Publikacja: 23.03.2002 09:11

Ostatnio ponownie pojawiło się sporo krytyki dotyczącej skuteczności zarządzania aktywami przez licencjonowanych doradców inwestycyjnych. W związku z tym zostały zgłoszone, również publicznie, wątpliwości co do istoty, skuteczności, a co za tym idzie, celowości przeprowadzania przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd egzaminu dla kandydatów na doradców inwestycyjnych w obecnej formie.

Winien egzamin?

Rzeczywiście, dotychczasowa efektywność zarządzania skłania do negatywnych wniosków. Ale czy główną przyczyną tego stanu rzeczy jest niewłaściwie skonstruowany egzamin? Czy należałoby w związku z tym zaniechać niezależnego i w miarę szczegółowego sprawdzania poziomu wiedzy ludzi, którym powierza się ogromne środki finansowe? (...)

Od stycznia 2002 r. obowiązuje nowa formuła egzaminu dla kandydatów na doradców, która, jak sądzę, była reakcją przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na obecny stan i dotychczasowe doświadczenia oraz postulaty środowiska. Po dokładnej analizie nowego rozszerzonego zakresu tematycznego egzaminu można stwierdzić, że tematycznie jest on zbliżony do wymogów egzaminacyjnych Association of Certified International Investment Analyst (ACIIA). A więc obecny egzamin poziomem merytorycznym nie odbiega od standardów międzynarodowych.

Doświadczenie to nie wszystko

Reklama
Reklama

Należy zatem przyjąć, że osoby, które zdały egzamin, pod względem wiedzy teoretycznej nie odbiegają od tego poziomu. W związku z powyższym nasuwa się więc pytanie: czy osoba, która nie może wykazać się nawet tak minimalnym zakresem wiedzy, jaki jest wymagany przez KPWiG, powinna uczestniczyć w procesie podejmowania decyzji z zakresu inwestycji na rynku kapitałowym? Przecież każdy Czytelnik dobrze zdaje sobie sprawę, jak wygląda poziom kształcenia w Polsce i nietrudno mu będzie sobie wyobrazić, jakie z tego płyną implikacje, gdyby bazować tylko na tak zdobytej wiedzy. (...) Nietrudno sobie także wyobrazić skutki, gdyby decyzje inwestycyjne podejmowali ludzie, którzy uważają, że już wszystko wiedzą, bo posiadają ogromne doświadczenie i dlatego w ich mniemaniu nie ma sensu poddawać się jakiemukolwiek egzaminowi sprawdzającemu ich "doskonałą wiedzę". Przecież ten egzamin ma na celu między innymi ochronę interesów inwestora.

Jest także faktem, że na rynku znajdują się ludzie posiadający wiedzę specjalistyczną, którzy z różnych względów nie są w stanie sprostać wymogom stawianym przez Komisję, ale czy dlatego należy negować celowość przeprowadzania egzaminu? (...)

Brakuje przejrzystości

Więc co może być przyczyną tak złych wyników zarządzania, nietrafnych prognoz, które często odbiegają od rzeczywistości do tego stopnia, że odnosi się wrażenie, iż wykonywał je uczeń marnej szkoły według przyjętego szablonu? Myślę, że przyczyn tego stanu jest wiele, w tym również aktualna koniunktura gospodarcza, ale przecież nawet w najtrudniejszej sytuacji gospodarczej powinni być specjaliści, którzy efektywnie wykorzystają te warunki. Jak jest u nas, każdy widzi. Uważam, że rynkowi usług doradczych brakuje przejrzystości, jaka towarzyszy funduszom inwestycyjnym i emerytalnym, a co za tym idzie imiennego i jawnego ponoszenia odpowiedzialności za podejmowane działania. Miarą profesjonalizmu zarządzającego jest efektywność jego działań. Czynnik ten decyduje o konkurencyjności i powinien być głównym źródłem informacji dla potencjalnych inwestorów, a dla instytucji finansowych główną miarą oceny predyspozycji i przydatności pracownika.

Przede wszystkim konkurencja

Proponowane wcześniej przeze mnie stworzenie, wzorem innych krajów, rankingów prezentujących publicznie efektywność zarządzania powierzonymi środkami z pewnością budzi taką konkurencję. Pozwalałaby ona na naturalną ocenę skuteczności i wspierałaby kreatywność samych zarządzających. Powinna stać się czynnikiem mobilizującym do ciągłego podnoszenia kwalifikacji, ale także do pełnego, imiennego ponoszenia odpowiedzialności za swoje decyzje. Ważnym czynnikiem, który powinien wpływać na wzrost efektywności, jest doświadczenie, jednak trudno zgodzić się z poglądem, że ma ono decydujące znaczenie, biorąc pod uwagę jego wpływ na dzisiejszy stan rzeczy. Jakie czynniki powinny zatem wpływać na skuteczność? Oprócz fundamentu, jakim jest gruntowna wiedza teoretyczna, przede wszystkim predyspozycje do wykonywania zawodu, kreatywność i jawna konkurencja spełniająca rolę cenzora oraz doświadczenie, które tylko w takim towarzystwie może zwiększyć skuteczność.

Reklama
Reklama

Podsumowując, uważam, że system sprawdzania minimalnego poziomu wymaganej wiedzy u osób, które zamierzają wykonywać zawód doradcy, jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania rynku. (...)

Rynek usług doradczych powinien podlegać procesowi ciągłej oceny skuteczności tak, aby każdy zainteresowany inwestor miał możliwość dokonania własnego wyboru, a do tego celu powinny służyć rankingi prezentujące efektywność. Ukrywanie błędów pod "dywanem" to najgorsze, jak pokazuje doświadczenie, z możliwych rozwiązań, co prowadzi do utraty zaufania, które przecież jest podstawą funkcjonowania instytucji finansowych.

Mam nadzieję, że Związek Maklerów i Doradców wraz z Izbą Domów Maklerskich rozważą te kwestie i podejmą właściwe działania, wprowadzając stosowną regulację. (...)

Piotr Nęczyński

członek ZMiD

Tytuł i śródtytuły pochodzą od Redakcji

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama