Spotkanie z przedstawicielami banków odbędzie się w Zurichu, gdzie ABB ma swoją główną siedzibę. Kierownictwo firmy przede wszystkim chce renegocjować klauzulę, zgodnie z którą warunki umowy kredytowej zostaną zmienione, jeśli ocena wiarygodności kredytowej ABB spadnie poniżej obecnego poziomu A- lub A3.

W zamian za usunięcie tego zapisu ABB prawdopodobnie zaoferuje bankom wyższe odsetki. Według "Financial Times", kredyt, którego spłata przypada w grudniu, będzie oprocentowany według stopy Libor plus 60 punktów bazowych.

Umowa kredytowa została wynegocjowana przed wybuchem skandalu wokół ogromnych odpraw emerytalnych byłego prezesa Percy Barnevika oraz dyrektora generalnego Gorana Lindahla i nasileniem się obaw o płynność finansową koncernu. Klauzula dotycząca wysokości ratingu jest niewygodna, gdyż instrumenty pochodne bazujące na kredycie ABB handlowane są przy spreadzie na poziomie 450-500 punktów bazowych powyżej stopy Libor, co odpowiada ratingowi na poziomie B. "