Od piątku argentyńska waluta straciła prawie 20% wobec dolara. Znowu pojawiły się spekulacje, że prezydent Duhalde poda się do dymisji, jeśli do trwającej cztery lata recesji dołączy inflacja i powtórzą się grabieże sklepów spożywczych z końca ub.r. Kurs peso na wtorkowym zamknięciu wyniósł 3,1 za dolara i choć był o wiele wyższy niż 3,6 w poniedziałek, i tak od początku stycznia stracił już 68%.

Na ulicach Buenos Aires wielu Argentyńczyków mówi, że ich największą zmorą jest powrót hiperinflacji, takiej jak w 1989 r., kiedy ceny rosły o 5 tysięcy procent i w sklepach przez głośniki informowano o bieżących podwyżkach. Teraz typowy koszyk artykułów spożywczych kupowanych przez klasę średnią zdrożał od grudnia o 27%. Wielu Argentyńczyków z tej właśnie klasy przenosi dzieci z prywatnych szkół do tańszych, publicznych, wielu też emigruje. Producenci peruk z Rosario mają już pełne magazyny surowców, bo wielu ludzi chce dorobić sprzedając własne włosy.

Hiszpańskie spółki szacują na ponad 3 mld euro swoje straty w tym kwartale z tytułu dewaluacji peso. Firmy, takie jak Telefonica czy Repsol, które zainwestowały w Argentynie w sumie 24 mld USD, odnotują spadek zysków o 1,1 mld euro, a kolejne 2 mld euro to spadek wartości ich udziałów . - Bezpośrednim skutkiem dewaluacji będzie konieczność podwojenia w wielu spółkach rezerw utworzonych w związku z argentyńskim kryzysem -- powiedział agencji Bloomberga Francisco Salvodor z madryckiego funduszu Ahorro Corporacion Financiera, który zarządza 9 mld euro.

Te dodatkowe koszty trzeba dodać do 9 mld euro strat i rezerw hiszpańskich spółek w 2001r. spowodowanych argentyńskim kryzysem. Rosnące koszty będą zmniejszały zyski, a to, zdaniem analityków, może zaszkodzić kursom akcji hiszpańskich spółek.

W ciągu ostatnich dwóch sesji akcje Repsol, największej hiszpańskiej spółki naftowej, staniały o 4,2%, a największy operator telekomunikacyjny Telefonica stracił 4,1%. Rosnące koszty mogą też zmusić europejskie spółki do zmniejszania zaangażowania w Argentynie, a przynajmniej do wstrzymania inwestycji w tym kraju.