"Inwestorzy skupiają się na danych makroekonomicznych, które wyraźnie się poprawiają. Jednak nadal najważniejszą kwestią jest to, czy dane te przełożą się się na wyniki spółek" - powiedział Keith Gersten z Deutsche Banc Alex Brown.
W czwartym kwartale ubiegłego roku amerykańska gospodarka rozwijała się w tempie 1,7 procent, czyli szybciej niż pierwotnie szacowane 1,4 procent. Natomiast indeks nastrojów konsumentów w marcu wzrósł do najwyższego poziomu od grudnia 2000 roku.
Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 1,02 procent do 1.845,35 punktu, a Dow Jones stracił 0,22 procent i wyniósł 10.403,94 punktu. W piątek giełdy amerykańskie będą zamknięte, a od przyszłego tygodnia spółki zaczną już publikować wyniki za pierwszy kwartał.
Przez trzy pierwsze miesiące tego roku Dow Jones wzrósł o 3,8 procent, a Nasdaq spadł o 5,4 procent. W tym tygodniu natomiast Dow stracił 0,2 procent, a Nasdaq spadł o 0,3 procent.
"Patrzę na pierwszy kwartał jak maratończyk, który przebiegł 26 mil, ale nie zmieścił się w pierwszej setce, ale udało mu się skończyć bieg. Mam nadzieję, że następny bieg będzie lepszy" - powiedział George Rodriguez z Guzman & Co.