Rezerwy zostały utworzone głównie na należności (ponad 15 mln zł), ale wynikają one także z wyższych niż wcześniej zakładano kosztów finansowych (3,4 mln zł) i przeszacowania wartości zapasów. Zdaniem przedstawicieli spółki, jest to rezultatem ogólnej sytuacji rynku, na którym działa Kopex. Jego kontrahentami są m.in. kopalnie, zakłady zaplecza górniczego i huty. Część z nich jest w trakcie postępowań układowych.

O tym, czy utworzenie rezerw w takiej wysokości było rzeczywiście konieczne, nie wypowiedział się jednak dotychczasowy audytor Kopeksu, Kancelaria Usług Prawno-Finansowych dr. Piotra Rojka. - Zaraz po świętach audytor ma wydać w tej sprawie opinię. Myślę, że po przedstawieniu naszych racji przychyli się do podjętej przez zarząd decyzji. Jednocześnie nie ma mowy o zachwianiu płynności Kopeksu. Są to jednorazowe konsekwencje i liczymy, że bieżący rok zamkniemy zyskiem - powiedział PARKIETOWI Tadeusz Soroka, wiceprezes Kopeksu.

Do wymiany całego zarządu kontrolowanego przez Skarb Państwa (posiada 80,6% akcji) katowickiego producenta maszyn górniczych doszło na walnym 14 lutego br. Stanowisko prezesa objął wówczas Rafał Rost, a Zdzisław Danielak i Tadeusz Soroka zostali wiceprezesami.

Przez źródła zbliżone do spółki pierwsze posunięcia nowego kierownictwa traktowane są nawet jako próba celowego zaniżania wartości przedsiębiorstwa, po to by grupa zainteresowanych przedsiębiorców mogła na atrakcyjnych warunkach przejąć jego aktywa.

- Mogę zapewnić, że moją misją jest zwiększenie wartości Kopeksu i nie ma mowy o jakimkolwiek przygotowaniu gruntu pod przejęcie kontroli nad spółką przez lokalne grupy biznesmenów. Ewentualne fuzje byłyby możliwe dopiero, gdy spółka umocni pozycję na rynku i będzie wyceniana znacznie wyżej niż obecnie - dodał Tadeusz Soroka.