Realnie złoty znalazł się na poziomie 10,7 proc. powyżej starego parytetu wobec 11 proc. na czwartkowym zamknięciu. "Rynek charakteryzowały dzisiaj niewielkie obroty. Osłabienie złotego wynikało głównie z niskiej płynności na rynku" - powiedział Pawłowicz. Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, ekonomisty Pekao SA, złoty osłabił się także w wyniku spadku wartości euro. "Na spadek wartości euro miały wpływ korzystne wiadomości dotyczące amerykańskiej gospodarki" - dodał Wiśniewski. Departament Handlu USA poinformował w czwartek, że Produkt krajowy brutto USA wzrósł w czwartym kwartale 2001 roku o 1,7 proc. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się wzrostu PKB w czwartym kwartale na poziomie 1,4 proc. Również wzrost odnotował amerykański indeks warunków ekonomicznych, który wzrósł w marcu do 100,4 pkt., wobec 96,2 w lutym. Zdaniem analityków przyszły tydzień pod względem płynności będzie zbliżony do mijającego, a dane o cenach żywności za II połowę marca nie będą wpływać na poziom złotego. "Przyszłotygodniowe dane nie będą raczej miały znaczącego wpływu na rynek walutowy, bo nie powinny być zaskoczeniem. Na rynku spadnie też płynność w wyniku świąt" - powiedział Wiśniewski. GUS poda w piątek ceny żywności za drugą połowę marca. Ceny żywności w I połowie marca wzrosły o 0,3 proc. w porównaniu z II połową lutego, a w porównaniu z I połową lutego wzrosły o 0,4 proc. Roczny wskaźnik inflacji w lutym wyniósł 3,5 proc. wobec 3,4 proc. w styczniu i 3,6 proc w grudniu i listopadzie. Rządowe Centrum Studiów Strategicznych nie wyklucza spadku inflacji w I półroczu 2002, a w czerwcu inflacja według prognoz RCSS spadnie do 3,3 proc. Według analityków w przyszłym tygodniu również złoty powinien oscylować w granicy 4,11-4,15 za USD. "Nie należy się spodziewać dużego osłabienia polskiej waluty, w granicach 4,14-4,15 za dolara" - powiedział Pawłowicz. Zdaniem Wiśniewskiego przedział wahań złotego będzie nieco szerszy i wyniesie 4,11-4,14 za dolara.(PAP)