Według agencji Bloomberga, która powołuje się na "The Wall Street Journal", wartość planowanej transakcji ocenia się na około 5 mld USD, z czego 2 mld miałyby stanowić przejęte zobowiązania, a resztę zapłacono by akcjami.

Miller Brewing jest dla SAB atrakcyjnym obiektem, gdyż z około 21-proc. udziałem zajmuje drugie miejsce na rynku amerykańskim, ustępując tylko spółce Anheuser-Busch. Dla potentata z RPA ważne byłoby też uzyskanie wpływów w dolarach. Zrównoważyłyby one bowiem spadek wartości randa - waluty, w której firma osiąga połowę zysków.

Zdaniem analityków, ewentualne przejęcie Miller Brewing stanowiłoby też cenną przeciwwagę dla zakupów dokonanych na emerging markets. SAB stara się rozszerzyć działalność na takie kraje, jak Chiny, gdzie w grudniu kupił dwa browary za około 26 mln USD, czy Honduras i Salwador, w których zainwestuje 537 mln USD, by stać się największym producentem piwa w Ameryce Środkowej. Aby pozyskać środki na ekspansję w skali światowej, SAB sprzedał w końcu zeszłego roku nowe akcje za 250 mln funtów, tj. o 25% więcej, niż oczekiwano.

Właścicielem Miller Breweries jest największe przedsiębiorstwo przemysłu tytoniowego na świecie - Philip Morris. Jego kierownictwo jest rozczarowane działalnością spółki piwowarskiej, gdyż w ciągu minionego dziesięciolecia traciła ona udział w rynku amerykańskim na korzyść Anheuser Busch, który kontroluje go już w 48%, a także innych konkurentów.