"Wzrok" urządzeń elektronicznych jest jednym z najstarszych i jednocześnie najczęściej badanych zagadnień w robotyce. Pierwsze eksperymenty związane z umożliwieniem maszynom widzenia sięgają początków telewizji. W ostatnich latach technologia poczyniła ogromne postępy, jednak jej twórcy skupiali się na dość wąskich zagadnieniach, np. systemach automatycznego ogniskowania obrazu czy satelitach szpiegowskich. Dotychczas wdrażane komercyjnie technologie pozwalają na odczytywanie obrazu w dwóch wymiarach - takie możliwości mają już współczesne kamery czy aparaty cyfrowe. Trójwymiarowe "widzenie" maszyn jest skomplikowane technologicznie i opiera się na stosowaniu wielu czujników oraz wymaga dość dużej mocy obliczeniowej. Takie rozwiązania są stosowane przede wszystkim w technice wojskowej, jednak ich koszt dotychczas nie pozwalał na masowe wykorzystanie. Wadą dotychczasowych sensorów 3d (trójwymiarowych) była także ich wielkość i energochłonność. Tymczasem rynek potrzebuje przede wszystkim urządzeń przenośnych, zintegrowanych z komputerami czy PDA.

Wynalazek firmy Canesta ma umożliwić stosowanie technologii 3d praktycznie we wszystkich rodzajach sprzętu. Urządzenie działa podobnie jak radar, jednak zamiast fal radiowych emituje niewidoczne promienie świetlne. Nowy sensor ma być podobnej wielkości, jak te używane w kamerach wideo. Przedstawiciele Canesty zapowiadają, że koszt czujników będzie zbliżony do kosztu typowych matryc 2d. Najważniejszą cechą "elektronicznego wzroku", odróżniającą go od tradycyjnych technologii, jest pomiar odległości od obiektów, a nie stopnia ich oświetlenia. W rezultacie powstaje w pełni trójwymiarowy obraz, który może być rejestrowany z prędkością nawet 50 klatek na sekundę. Dla porównania, filmy DVD, opracowywane w technologii dwuwymiarowej, są odtwarzane z prędkością 30 klatek na sekundę.

Postrzeganie świata w trzech wymiarach przez urządzenia elektroniczne ma praktycznie nieograniczone zastosowanie. Najciekawszym z nich są interface`y, umożliwiające połączenie między użytkownikiem a komputerem. Dzięki technologii 3d, rejestrującej obraz w czasie rzeczywistym, mogą powstać wirtualne klawiatury czy niewidoczne kontrolery pozwalające na sterowanie praktycznie każdym urządzeniem. Wynalazek Canesty znajdzie również zastosowanie w systemach nawigacji, szczególnie w samochodach. Być może już niebawem będą mogły powstać "inteligentne samochody", które same będą mogły poruszać się po drogach. Przeszkodą w ich dotychczasowym wdrożeniu był przede wszystkim koszt produkcji, przekraczający kilka razy ceny współczesnych pojazdów. Przedstawiciele Canesty mają nadzieję, że nowa technologia zostanie szeroko zastosowana w medycynie, jako elektroniczny substytut wzroku dla osób niewidomych.

Pierwsze układy Canesty mają pojawić się na rynku w III kwartale tego roku. Na razie nie jest znana ich cena, jednak przedstawiciele firmy zapewniają, że nie powinna być ona wyższa niż ceny tradycyjnych układów opartych na technologii CMOS. Canesta poinformowała również, że rozpoczęła już współpracę ze znaczącymi producentami technologii mobilnych i gotowe urządzenia wyposażone w możliwość rejestrowania obrazu 3d pojawią się na rynku na początku przyszłego roku. Wiadomo, że firma nie będzie sama produkowała sensorów, na razie jednak nie ujawniła, komu zleci ich wytwarzanie.