Według pozwu, menedżerowie banków pobierali prowizje od Enronu, a w niektórych przypadkach sami nawet - wykorzystując poufne informacje - potajemnie inwestowali w filie koncernu, co przynosiło im doraźne zyski. Dyrekcja Enronu zakładała liczne filie i spółki zależne, aby ukryć straty i długi przedsiębiorstwa. Poprzednio poszkodowani akcjonariusze i pracownicy zaskarżyli do sądu sam Enron oraz firmę audytorską Arthur Andersen, która akceptowała fałszowane sprawozdania finansowe tego koncernu. AA czynił to, gdyż pobierał jednocześnie wysokie honoraria za usługi konsultingowe dla Enronu. Skandal badają komisje Kongresu i FBI, ponieważ dopuszczano się przestępstw. Pracownicy AA zniszczyli m.in. w listopadzie kluczowe dokumenty z audytów Enronu.(PAP)