Poważne przeceny w Europie były rezultatem ogłoszenia upadłości przez niemieckiego potentata mediowego Kirch oraz informacji o zawieszeniu przez Irak na miesiąc eksportu ropy naftowej. Od spadków rozpoczęły się także sesje w USA.

Na prawdopodobnym dalszym wzroście ceny ropy powinien skorzystać nasz krajowy potentat - PKN ORLEN, który może wprowadzać wówczas wyższe marże na sprzedaży. Wczoraj wartość obrotu akcjami koncernu należała do najwyższych na rynku - blisko 50 mln zł, wobec niewiele ponad 180 mln zł na całym parkiecie. Ich kurs wzrósł jednak tylko o 0,3%.

O 6,2% zdrożały natomiast walory Elektrimu. Ich notowania zostały zawieszone w ciągu sesji po pojawieniu się informacji, że fundusze Elliot Advisors oraz Centaurus Alpha Master Fund złożyły ofertę kupna od holdingu 49-proc. pakietu udziałów w Elektrimie Telekomunikacja za 450 mln euro. Według analityków, może to być wstępem do ostrego przetargu o akcje ET, w którym oferty funduszy będą ścierały się z propozycjami konsorcjum BRE (kurs akcji banku spadł wczoraj o 0,7%).

O 2,4% zostały przecenione akcje Pekao. Kupując je w poniedziałek inwestorzy nie uzyskiwali już bowiem prawa do 3,8 zł dywidendy z zysku za ubiegły rok. Z grona dużych banków na plusie zakończyły sesję: Handlowy (1-proc. wzrost), BPH-PBK (1,5%) i BZ WBK (0,9%).

Spadek cen miedzi na światowych rynkach negatywnie odbił się z kolei na wycenie KGHM (-3,8%), a piątkowe informacje o roszczeniach urzędu skarbowego zaszkodziły Optimusowi (-10,1%).