Zabezpieczone akta dotyczą transakcji Grupy PZU, w szczególności zakupu nieruchomości przez PZU Development. Zdaniem warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, dokumenty, które posiadał Piotr Kowalczewski, mogą być dowodami w sprawie przeciwko Grzegorzowi Wieczerzakowi i innym osobom, podejrzanym o działanie na szkodę spółki. - W tej chwili prokuratura prowadzi intensywne czynności śledcze, dotyczące części majątkowej PZU. Decyzje personalne zostaną podjęte po zakończeniu tych postępowań - powiedział PARKIETOWI Zbigniew Jaskulski, rzecznik prasowy warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, nie chcąc ujawniać szczegółów.

Grzegorz Wieczerzak, były szef PZU Życie, od połowy lipca ub.r. przebywa w areszcie. Prawdopodobnie w ciągu miesiąca do sądu trafi pierwszy akt oskarżenia w sprawie nadużyć w Grupie PZU.

Z powodu działań, o które jest podejrzany Grzegorz Wieczerzak, PZU Życie musiało utworzyć na koniec 2000 r. rezerwy na kwotę 299 mln zł. Są one zabezpieczeniem m.in. inwestycji w akcje, udziały, instrumenty dłużne, nieruchomości oraz pożyczek. W tej kwocie znalazła się dodatkowa rezerwa w wysokości 59 mln zł, utworzona na ryzyko związane m.in. z inwestycją w certyfikaty EEF IV Zamkniętego Funduszu Inwestycyjnego, zarządzanego przez TDA TFI, oraz pożyczką udzieloną prywatnej firmie Code z Krakowa.

Grzegorz Wieczerzak jest także podejrzany o wyprowadzenie za granicę poprzez nielegalne transfery 3 mln dolarów.