W pięciu transakcjach pozasesyjnych z rąk do rąk przeszło w sumie ponad 3 mln akcji, czyli prawie 10% kapitału "Kwiatkowskiego". Za każdy papier kupujący musieli zapłacić 7,7 zł. Akcje przejęła grupa firm. Najwięcej, bo 2,65 mln papierów, kupił sam "Kwiatkowski".
Za jedną akcję w pakietówkach płacono o ponad 1 zł więcej niż na zamknięciu notowań ciągłych. Cena jest także wyższa od oferowanej przez "Kwiatkowskiego" w wezwaniach, w których przejął on kontrolę w sumie nad 16% własnych papierów. Wówczas fundusz za walory płacił po 5,6 zł i 7 zł. Pierwsza operacja była nieudana (NFI kupił 1,7 mln akcji), druga zakończyła się połowicznym sukcesem (ponad 3 mln akcji, czyli połowa tego, co chciał przejąć NFI). Teraz fundusz ponownie zdecydował się na zakupy, ale zrealizował je nie tylko bezpośrednio, ale najprawdopodobniej także poprzez wskazane podmioty. I stąd liczne pakietówki.
W gronie największych akcjonariuszy "Kwiatkowskiego" jest grupa PZU, mająca ponad 23% kapitału, Skarb Państwa (15%), NFI Progress (ponad 9%), również znajdujący się pod kontrolą PZU, oraz grupa Pekao. Bank wraz z podmiotem zależnym miał ponad 15% kapitału. Miał, bo to on zdecydował się teraz sprzedać akcje. Pozbył się pakietu 1,5 mln papierów. Reszta podaży pochodziła zapewne od podmiotów związanych z bankiem.
Warto bowiem pamiętać, że "Kwiatkowski" podpisał kilka miesięcy wcześniej z Pekao oraz spółką 3 Investment, stowarzyszoną z NFI Jupiter, czyli funduszem kontrolowanym przez bank, przedwstępną umowę zakupu ponad 5,6 mln własnych akcji, reprezentujących 18,63% kapitału i głosów na WZA. "Kwiatkowski" może także wskazać podmioty, które przejmą walory. Z informacji PARKIETU wynika, że pakietówki mają związek z tą umową. Zgodnie z nią, cenę jednego waloru NFI ustalono na 7,50 zł. W transakcjach pozasesyjnych handlowano papierami po wyższej cenie, ale zapewne kontrakt przewiduje jakiś mechanizm jej indeksacji. Tym bardziej że umowa ma obowiązywać przez 282 dni od jej podpisania, a więc stosunkowo długo. Termin, w jakim porozumienie jest wiążące, wskazuje ponadto, że transakcja ma być zrealizowana w taki sposób, by nie było konieczne ogłaszanie wezwań.
Czy zakup własnych akcji jest dla NFI korzystny? Cena jest znacznie niższa od wartości księgowej, przypadającej na papier (na koniec roku było to 10,6 zł), a ta ostatnia nie wydaje się zawyżona, bowiem fundusz ma dużo gotówki w portfelu. NFI zaoferował Pekao więcej niż w wezwaniach, ale jego przedstawiciele tłumaczyli, że jest to uzasadnione wielkością przejmowanego pakietu.