W marcu firma sprzedała bowiem jednostkę ubezpieczeniową Travelers Property Casualty Corp. i 69-letni szef tej największej na świecie spółki świadczącej usługi finansowe ma 3,9 mld USD w gotówce, co nasila spekulacje, że będzie chciał coś kupić. Analitycy sądzą, że Weill może dodać jakiś duży amerykański bank wyspecjalizowany w obsłudze klientów indywidualnych do swojego oddziału detalicznego, którego zyski rosły po 70% rocznie od 1998 r.
Ponowna rozbudowa koncernu poprzez akwizycje może wyglądać obiecująco dla Weilla, zwłaszcza że akcje Citigroup (utworzonej w 1998 roku z połączenia Travelers Group z Citibankiem) zachowują się w tym roku gorzej niż papiery jej głównych rywali. Ich kurs spadł o 6,8%, podczas gdy indeks Philadelphia KBV, składający się z walorów 24 największych banków, wzrósł o 3%.
Strategia zakupów pozwoli Weillowi jeszcze bardziej umocnić pozycję jego firmy, której wartość już teraz przekracza łączną kapitalizację dwóch kolejnych największych amerykańskich banków - Bank of America i Wells Fargo & Co.
W ub.r. Citigroup kupił za 12,6 mld USD drugi co do wielkości meksykański bank Grupo Financiero Banamex, a rok wcześniej, za 30,3 mld USD - największą w Stanach Zjednoczonych spółkę finansowych usług konsumpcyjnych Associates First Capital. Do tego doszły jeszcze mniejsze akwizycje w Kenii, Polsce (Bank Handlowy), Japonii i Hiszpanii.
Na niekorzystne dla inwestorów kształtowanie się kursu akcji Citigroup mogą wpływać straty i procesy związane z Enronem oraz obawy, że 81 akwizycji dokonanych od 1998 r. za 59 mld USD to jednak za dużo. Citigroup znalazł się wśród 9 banków, którym grozi wypłata 28 mld USD odszkodowań na rzecz akcjonariuszy i pracowników Enrona. Rzecznik banku oświadczył, że zarzuty, jakoby jego firma była w zmowie z Enronem, gdy ten wprowadzał w błąd inwestorów i otrzymywała za to olbrzymie prowizje, są "bezpodstawne". Citigroup znalazł się też wśród banków wezwanych przez prokuratora generalnego Nowego Jorku do stawienia się w sądzie w ramach dochodzenia dotyczącego ewentualnego konfliktu interesów między ich analitykami a oddziałami bankowości inwestycyjnej. Citigroup musiał również odpisać 698 mln USD od wartości aktywów w Argentynie i w Enronie.