Reklama

Inwestor dla Pro Futuro znaleziony

W najbliższych dniach Pro Futuro, najważniejsza spółka w portfelu Jupitera, pozyska inwestora. Będzie nim Tel-Energo. To jeden z czynników, który ma poprawić notowania NFI. Inny to skup własnych akcji. W II połowie roku Jupiter może ogłosić wezwanie na własne walory.

Publikacja: 17.04.2002 08:37

NFI zainwestował w Pro Futuro prawie 120 mln zł. Spółka potrzebuje jednak dalszych środków na rozwój, zwłaszcza że nie jest rentowna. Ma je zapewnić Tel--Energo. Z informacji PARKIETU wynika, że inwestor obejmie obligacje zamienne firmy, angażując ok. 64 mln zł. - Nie możemy się wypowiadać na temat szczegółów planowanej transakcji, ale potwierdzam, że chodzi o Tel-Energo i że może dojść do niej w najbliższych dniach - powiedział Janusz Koczyk, prezes Jupitera.

Przedstawiciele funduszu przyznają, iż dalsze losy tego projektu mogą mieć decydujący wpływ na postrzeganie Jupitera, w tym na jego notowania. - Spółka w zeszłym roku miała 4,5 mln zł przychodów, w I kwartale br. 4,7 mln zł, ale zdajemy sobie sprawę, że przy ocenie firm teleinformatycznych kluczowe znaczenie ma zdolność do generowania zysku. Dlatego przed zarządem Pro Futuro postawiliśmy zadanie osiągnięcia dodatniego EBITDA jeszcze w tym roku - stwierdził prezes Koczyk. Wyjaśnił, iż mimo pozyskania inwestora dla spółki, fundusz chce zachować nad nią kontrolę. Ułatwić mu to mogą związki kapitałowe między teleinformatyczną spółką a inną firmą z portfela NFI. Chodzi o data.com (fundusz zainwestował w nią ponad 26 mln zł). Walory data.com należące do Jupitera mogą być np. wniesione aportem do Pro Futuro.

NFI w ub.r. pozbył się pakietów wiodących kilku przedsiębiorstw, w tym Viscoplastu, Hydrobudowy Gdańsk, Elektromontażu Export i Bielbawu. W tym roku sprzedaż przedsiębiorstw ma być kontynuowana. - W ub.r. proces dezinwestycji przyniósł nam ok. 150 mln zł. W tym roku chcemy sprzedać 2-3 spółki wiodące i 3-4 firmy z portfela nowych inwestycji. Planujemy uzyskanie z tego tytułu ok. 100 mln zł - deklaruje prezes Koczyk.

Co ciekawe, NFI nie zamierza realizować nowych projektów. W związku z tym środki uzyskane ze sprzedaży firm zamierza przeznaczyć głównie na skup własnych akcji. Na ten cel ma pójść również zatrzymany w spółce ubiegłoroczny zysk (0,7 mln zł). W sumie więc buy back może pochłonąć gigantyczną, jak na NFI, kwotę ponad 100 mln zł. Przy obecnym kursie Jupitera pozwalałoby mu to na przejęcie ponad 45% własnych akcji. Do tej pory NFI skupił ponad 6% walorów, wydając na ten cel 14,7 mln zł.

W jaki sposób NFI będzie kupował papiery, nie jest jeszcze przesądzone. Potwierdzają się nasze doniesienia, iż w grę wchodzi wezwanie. - Nie wykluczamy ogłoszenia w II połowie roku wezwania na własne akcje, ale zależeć to będzie m.in. od wielkości zgromadzonych przez nas środków - zadeklarował prezes Koczyk.

Reklama
Reklama

Prezes zwrócił także uwagę, że inwestorzy, zwłaszcza instytucjonalni, raczej nie chcą pozbywać się akcji NFI, ale powiększają zaangażowanie. Ostatni przykład to przekroczenie progu 5% głosów na WZA przez OFE Dom. W efekcie, nie licząc kontrolującego fundusz Pekao (ma ponad 32% kapitału) oraz obecnego we wszystkich NFI Skarbu Państwa, instytucje mają w swoich rękach prawie 25% akcji Jupitera. Przed rokiem było to 15%.

W przyszłości, kiedy program NFI będzie dobiegał końca (2005 r.), fundusz chce zaproponować wszystkim akcjonariuszom kontynuowanie przedsięwzięcia lub definitywne wycofanie się z niego. - Jeśli jednak zdecydujemy się dalej działać, to będziemy chcieli wykorzystać giełdowy status Jupitera. Poza tym stanowisko inwestorów instytucjonalnych jest jasne - jeśli kontynuacja działalności, to bez Skarbu Państwa. Sądzimy zresztą, że Skarb Państwa podziela to podejście. To zaś oznacza, iż do tego czasu zamierzamy pozbyć się wszystkich spółek wniesionych do funduszu przez SP - wyjaśnił prezes Koczyk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama