Reklama

Inwestorzy tracą zaufanie

General Electric zamierza zlikwidować 7 tys. miejsc pracy w GE Capital, skąd pochodzi blisko 40% zysku całej firmy, i zmniejszyć w br. wydatki w tej finansowej spółce o 1 mld USD.

Publikacja: 17.04.2002 09:15

GE Capital, z siedzibą w Stamford (Connecticut), na koniec ub.r. zatrudniała 91 tys. pracowników, a cały koncern 310 tys. Przychody tej firmy w I kwartale br. spadły o 6%. - Gorsze wyniki spółki zaszokowały wiele osób i teraz próbują na to odpowiedzieć redukcjami zatrudnienia - uważa Rich Turgeon, analityk firmy Victory Capital Management, która ma w portfelu akcje General Electric. - A mnie bardziej interesuje, dlaczego spada tempo wzrostu. Jest to trochę rozczarowujące - dodał.

Kurs akcji General Electric, największej na świecie spółki pod względem wartości rynkowej, spadł o 14% od czwartku, kiedy spółka poinformowała o zmniejszeniu zysku (po raz pierwszy od ponad siedmiu lat) i niewielkim wzroście sprzedaży w I kwartale.

Jim Parke, dyrektor finansowy GE Capital, ujawnił plany zwolnień w czasie telekonferencji z inwestorami. Będą to kolejne redukcje po tym, jak w grudniu zwolniono 3 tys. osób w wyniku połączenia administracji w kilku z 24 oddziałów firmy. Ale głównym powodem tamtych redukcji było upowszechnienie stosowania internetu i innych narzędzi cyfrowych, co zmniejszyło koszty funkcjonowania spółki. Rzecznik firmy David Frail zapewnił, że nie przewiduje się żadnych jednorazowych wydatków z tytułu "regularnych i ciągłych starań, zmierzających do zwiększenia wydajności" i przypomniał, że od II połowy 2000 r. ze spółki odeszło już 19 tys. pracowników.

Zyski tego producenta silników samolotowych i żarówek, do którego należy też sieć telewizyjna NBC, rósł przez 20 kolejnych lat, gdy firmą kierował jej poprzedni prezes Jack Welch (we wrześniu ub.r. odszedł na emeryturę). W czasie jego kadencji akcje zyskiwały średnio 24% co roku. Od objęcia prezesury koncernu przez Jeffreya Immelta kurs papierów GE spadł już o 20%.

"New York Times" cytuje Roberta Olsteina, biegłego księgowego i szefa firmy Olstein Financial Alert Fund, który miał powiedzieć, że GE "jeszcze w tym roku może się potknąć", gdyż jego zyski są oparte na inżynierii finansowej. Krytycy, tacy jak Olstein, utrzymują, że General Electric manipuluje terminami księgowania zysków i strat w GE Capital, aby utrzymać stały poziom przychodów. W I kwartale br. wzrosły one o 8%, ale zdaniem analityków, w głównej mierze przyczyniło się do tego obniżenie stawek podatkowych.

Reklama
Reklama

General Electric określił artykuł w "NYT" jako "pełen uprzedzeń i jednostronny". - Sytuacja firmy jest o wiele lepsza niż reszty spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500. Ktoś kupuje teraz nasze akcje po 32 USD i to są dobre inwestycje - zapewnił prezes Immelt w wywiadzie dla CNBC, stacji telewizyjnej należącej do General Electric.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama