- I kwartał był dobry - mówi PARKIETOWI Grzegorz Szkopek, wiceprezes Naftobudowy. Nie powinno się jednak, jego zdaniem, porównywać wypracowanych wyników z analogicznym okresem 2001 r. - Wówczas mieliśmy do czynienia z gwałtownym załamaniem sprzedaży, a koszty po połączeniu Naftobudowy SA z Naftobudową Holding były wysokie - dodaje. Od maja 2001 r. spółka, pod wodzą nowego zarządu, rozpoczęła proces restrukturyzacji. Zdaniem G. Szkopka, przynosi on już widoczne efekty.
O poprawie sytuacji w firmie świadczy przyzwoity portfel zamówień. Obecnie jest on wypełniony w 2/3. Nadal podstawowym źródłem przychodów będzie sprzedaż eksportowa usług, w tym głównie do Niemiec. Przychody z tej działalności przekraczają połowę łącznej sprzedaży. - Na rynku krajowym nie przewidujemy znaczących zmian. Najważniejsze dziedziny, w których działamy, to usługi dla przemysłu rafineryjnego i petrochemicznego oraz budowa obiektów przemysłowych i użyteczności publicznej - tłumaczy G. Szkopek.
Dla kondycji ekonomicznej Naftobudowy bardzo ważna jest obecnie restrukturyzacja zadłużenia. Na koniec 2001 r. wobec banków wynosiło ono 26 mln zł. - Z większością z nich udało nam się już porozumieć i zamienić zobowiązania krótkoterminowe na długoterminowe. Teraz liczymy na podobną ugodę z Pekao, któremu jesteśmy winni około 14 mln zł - wyjaśnia.
Na finanse spółki wpływają także dwa spory na łączną sumę prawie 6 mln zł. Pierwszy dotyczy zaległości podatkowych w wysokości 2,8 mln zł, których domaga się Urząd Kontroli Skarbowej. Spółka zwróciła się o wstrzymanie wykonania tej decyzji i złożyła od niej odwołanie. - Jesteśmy dobrej myśli. Kancelaria prawna, z której usług korzystamy, twierdzi, że decyzja urzędu jest precedensowa na polskim rynku - wyjaśnia G. Szkopek. Przypomnijmy, że inspektor kontroli skarbowej wskazał, że w wyniku połączenia Naftobudowy i Naftobudowy Holding, giełdowa firma przejęła majątek o wartości przewyższającej kwotę, którą zapłaciła. I od tej różnicy powinna zapłacić podatek dochodowy.
Druga sporna kwestia to należności Naftobudowy od firmy Expol, które sięgają 3 mln zł. Giełdowa spółka budowała w Szczyrku jako generalny wykonawca Park Wodny. Expol nie zapłacił za część wykonanych prac. Sprawa trafiła do sądu. W tym tygodniu firmy zawarły ugodę, na mocy której zostanie utworzona nowa spółka (na bazie gruntu i już poniesionych nakładów na budowę parku) i Naftobudowa obejmie w niej udziały odpowiadające kwocie należności. Poza tym giełdowa firma zagwarantowała sobie prawo dokończenia realizacji tej inwestycji. - Aby ugoda weszła w życie, musi ona zostać jeszcze zaakceptowana przez inne podmioty, w tym BGŻ - podsumowuje G. Szkopek.