Prezydent nie zgodził się, aby ochroną lotnisk międzynarodowych mogły zajmować się prywatne firmy. Wiceminister infrastruktury Andrzej Piłat, reprezentujący rząd podczas czwartkowego przedstawiania projektu w Sejmie, powiedział PAP, że jedną ze zmian wprowadzonych w sejmowym projekcie w stosunku do zawetowanej ustawy jest skreślenie daty wyłączenia z Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL) Agencji Ruchu Lotniczego (ARL). "Ustawa, zawetowana przez prezydenta, zakładała wyłączenie ARL z PPL od początku 2004 roku. W projekcie przesłanym w czwartek do sejmowej Komisji Infrastruktury zapisano, że decyzja o wyłączeniu ARL zostanie podjęta przez ministra infrastruktury. Nie sprecyzowano daty wyłączenia" - powiedział PAP Piłat. Wyodrębnienie przed 2005 rokiem ARL, która dostarcza 55 proc. wpływów do budżetu PPL, skomplikowałoby finansowanie budowy nowego terminalu na warszawskim lotnisku Okęcie. Dyrektor PPL powiedział wcześniej PAP, że późniejsze wyodrębnienie ARL ze struktur PPL pozwoli uzyskać lepsze warunki kredytowania nowego terminalu, którego koszt budowy szacowany jest na 230-240 mln USD. Projekt Prawa lotniczego przewiduje ponadto, że łatwiej niż obecnie będzie można zakładać prywatne firmy lotnicze zajmujące się przewozami i obsługą lotnisk. Zwolnione z konieczności uzyskania koncesji na przewóz lotniczy mają zostać podmioty, które wykonują takie przewozy samolotami o masie powyżej 10 ton, ale mające mniej niż 20 miejsc pasażerskich. Jednak wszyscy przewoźnicy będą musieli otrzymać odpowiednie certyfikaty. Projekt ustawy przewiduje, że lotniska będą mogły być zakładane przez podmioty gospodarcze, organy administracji publicznej i stowarzyszenia. Zarządzające lotniskami spółki prawa handlowego będą pobierać opłaty za korzystanie z lotniska. Przewidziano ponadto możliwość finansowania działalności lotnisk nie tylko z działalności lotniczej, ale i innej handlowej. Projekt ustawy Prawo lotnicze zmienia strukturę organizacyjną lotnictwa cywilnego. Obecnie działają niezależne dwie instytucje, obie podległe ministrowi transportu: Departament Lotnictwa Cywilnego (DLC) i Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego (GILC). Zgodnie z proponowanymi przez posłów zapisami powstać ma jedna instytucja - Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC), który będzie miał kompetencje DLC i GILC. ULC ma mieć status urzędu centralnego, a jego prezesa ma powoływać premier, na wniosek szefa resortu transportu. Obowiązująca jeszcze ustawa pochodzi z 1962 roku.(PAP)