Wczorajsza sesja wniosła niewiele zmian do obrazu rynku. Mieliśmy do czynienia po raz kolejny z odrzuceniem przez posiadaczy obligacji Elektrimu propozycji układowych. Umorzenie postępowania układowego, co wczoraj stało się faktem, otwiera drogę do wszczęcia postępowania upadłościowego.

Zawieszone przez większość sesji akcje Elektrimu nie miały wpływu na indeks, ale też udział tej spółki w konstrukcji indeksu jest znikomy. Lecz i bez tego dało się wyczuć słabość rynku. Po przedpołudniowym wzroście potem nastąpiła realizacja zysków.

W ujęciu średnioterminowym indeks WIG20 w dalszym ciągu konsoliduje się w strefie 1300--1350 punktów. Należy jednak zauważyć, że od góry konsolidacja ograniczona jest opadającą linią, więc ta strefa zawęża się. Bezpiecznie jest więc poczekać na kierunek wybicia, chociaż nie widać obecnie spółek, które mogłyby wyraźnie wzrosnąć.

RPP raczej nie da impulsu rynkowi akcji. Ostatnie dane obrazujące wzrost sprzedaży detalicznej w marcu mogą sugerować nadchodzący okres ożywienia. Z drugiej strony należy się liczyć z możliwością wzrostu inflacji już na początku drugiego półrocza. To z kolei może powstrzymać RPP przed decyzją o obniżce stóp. Nawet gdyby Rada zdecydowała się teraz zredukować stopy, rynki będą oczekiwać zmniejszenia skłonności do dalszego poluzowania polityki monetarnej w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Od początku roku RPP dokonała redukcji łącznie o 900 punktów i jest to wynik również przemawiający za ostrożnym podejściem do dalszych obniżek. To z kolei może osłabić krajową walutę, której umocnienie w ostatnim czasie znowu wydaje się trudne do racjonalnego wytłumaczenia.