- Zamierzamy jeszcze raz sprawdzić roczne sprawozdania wszystkich spółek z

Neuer Markt, badane przez naszych księgowych - powiedział "Handelsblattowi" Harald Wiedemann, rzecznik prasowy zarządu KPMG Deutschland. Pod lupę trafi zatem bilans praktycznie co szóstej firmy notowanej na tym rynku, bowiem KPMG ma "pod opieką" 36 spółek. Jest to reakcja na falę krytyki po skandalu związanym z potwierdzaniem nierzetelnych bilansów teleinformatycznej spółki Comroad.

Początkowo chodziło tylko o sprawozdanie za 2001 r., teraz okazuje się, że do wyrzucenia nadają się także bilanse z lat 1999-2000. Większość przychodów osiąganych przez Comroad to wyłącznie papierowa księgowość, bowiem największy partner handlowy spółki, firma VT Electronics z Hongkongu, nie istnieje i prawdopodobnie nigdy nie istniała (w każdym razie nie natrafiono na jakikolwiek jej ślad w rejestrach sądowych). Tymczasem w sprawozdaniu za 1998 r. wymiana handlowa z nią wyniosła 2,86 mln DEM (na 4,45 mln DEM wykazanych przez Comroad w skali roku przychodów), w 2000 r. 17,2 mln (20 mln DEM), a w roku ubiegłym aż 83 mln (85,8 mln DEM).

- Rozważamy podjęcie prawnych kroków przeciwko KPMG. Szkody, jakie poniosła spółka, są nie do oszacowania - poinformował rzecznik Comraod AG. Wiadomo że w fałszerstwa musiał być zamieszany również ktoś ze spółki. Założyciel firmy i jej były prezes Bodo Schnabel (stracił stanowisko w marcu) przebywa już w areszcie. Akcje Comroad, które jeszcze przed kilkoma miesiącami kosztowały 23,3 euro, po spadku poniżej 0,5 euro zostały kilka dni temu wykluczone z obrotu.