Reklama

Genesys wchodzi na rynek wart 10 mld USD

Z Lucie Nesvadba (na fot.), wiceprezesem Genesys i dyrektorem na rynki CEEMEA oraz Mariuszem Cygankiem, zarządzającym polskim oddziałem rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 02.05.2002 09:58

Z raportu rocznego Alcatela, który w 100% kontroluje Genesys, wynika, że spółka ma obecnie ponad 30-proc. udział w światowym rynku oprogramowania dla telefonicznych i internetowych contact center (centrum obsługi klienta). Wynik ten to efekt akwizycji spółki zależnej od IBM - Call Path. Czy także dalszy swój wzrost Genesys będzie budował w oparciu o inwestycje kapitałowe?

L. N.: Firma działa na rynku od wczesnych lat 90. Została założona przez dwóch emigrantów rosyjskich, którzy z terenów b. ZSRR sprowadzili do San Francisco 250 specjalistów. Pierwszymi klientami Genesys były dwa łączące się japońskie banki, których systemy informatyczne i telefoniczne wymagały integracji. Ta fuzja była jedynie jednym z przykładów konsolidacji sektora finansowego lat 90., który to proces przyczynił się do wzrostu popularności rozwiązania opracowanego przez Genesys. Genesys jest obecnie spółką dojrzałą. Nakłady, które mogły do tej pory zostać poniesione na wewnętrzny rozwój, zostały już poniesione. Genesys wydał na R&D (badania i rozwój) trzykrotnie więcej niż każdy z konkurentów. Mimo że w dalszym ciągu tworzymy nowe własne produkty, poszerzamy naszą ofertę dla klientów również poprzez akwizycje.

Czy w Europie Środkowowschodniej, a szczególnie w Polsce, widzą Państwo firmy, których przejęciem Genesys mógłby być zainteresowany?

W regionie Europy Środkowowschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA), którym kieruję, ekspansję realizujemy za pośrednictwem naszych partnerów. Zarówno tych, z którymi współpracujemy globalnie, jak i tych lokalnych. W Polsce są to m. in. Qumak-Secom, Compaq, HP i Alcatel eBD. Nasza rola to dostarczenie im produktu, którego oczekuje klient. Pracujemy nad nim w San Francisco. Tu staramy się być niemal niewidzialni.

Obecnie ok. 50% przychodów Genesys generują rynki obu Ameryk, azjatyckie - 20%, a europejskie - 30%. Czy stan ten ulegnie zmianie? Jaka będzie docelowa struktura wpływów firmy?

Reklama
Reklama

Już uległa ona zmianie. Zmniejszył się udział rynków amerykańskich, zwiększył - europejskiego. Ze względu na długoletnią obecność Genesysa w USA i nasycenie tamtejszego rynku, tendencja ta będzie się jeszcze pogłębiać.

Jaki udział w sprzedaży Genesys ma region EMEA?

Sądzę, że w 2001 r. wyniósł on ok. 15-20%. To już dość znaczący wynik.

W jakim tempie rośnie europejski oddział?

W pierwszym roku działalności - 4 lata temu - wzrost oddziału wyniósł ponad 100%. W drugim - już 30%. W 2001 r. wzrost wyniósł 8%. Tymczasem dla całego Genesysa, zarówno w tym, jak i ubiegłym roku zakładaliśmy 10-proc. wzrost przychodów. Takie założenia na rok 2002 r. przyjęte zostały w lutym i można przypuszczać, że plan zostanie zrealizowany z nawiązką. Ale był to bardzo trudny rok dla branży. Jesteśmy jednym z niewielu producentów oprogramowania, który wykazał zysk. Wiele kontraktów nie zostało zamkniętych w terminie i przeniesiono je na ten rok.

Ile wart jest globalny rynek oprogramowania dla contact centers?

Reklama
Reklama

M. C.: Jego wielkość szacujemy na 4 mld USD. Sądzimy jednak, że istnieje możliwość partycypowania w rynku wartym nawet 10 mld USD. Tyle bowiem jest on wart, wliczając dodatkowe usługi związane z tzw. self-serwisem dla kanałów głosowych i internetu. Chodzi tu o urządzenia reagujące na głos klienta (tzw. automatic response) i rozumiejące jego polecenia oraz generujące głosowe komunikaty. Dla przedsiębiorcy wdrożenie takiego systemu oznacza zmniejszenie kosztów ponoszonych na zatrudnienie pracowników call-centers.

W jaki sposób firma chce utrzymać dotychczasowy 10-proc. wzrost. Co zakłada strategia Genesysa?

Nasza strategia to rozwój nowych produktów i rozwój programów partnerskich, które procentują, jeśli chodzi o sprzedaż Genesysa. Sądzę, że prognozowanie 10-proc. wzrostu nie jest oznaką przerostu ambicji. Oddział polski odnotował w 2001 r. ok. 25-proc. wzrost, a wynik tegoroczny powinien być lepszy.

jakiego rodzaju oprogramowanie stanowić będzie przebój roku 2002?

M.C.: Jednym z hitów będzie Gplus adapter, dostępny od początku tego roku, czyli aplikacja pozwalająca zintegrować system CRM produkcji, np. Siebla, SAP czy PeopleSoft, klienta z dopiero co zakupionym przez niego contact center - lub odwrotnie. Najczęściej klienci decydują się w pierwszym etapie projektów CRM na Contact Center, a następnie na integrację z systemem CRM przez Gplu-Adapter. Zamierzamy również wejść na rynek internetowych punktów obsługi klienta, korzystających z technologii VoIP. Wynika to z faktu, że zapotrzebowanie na interaktywny kontakt z klientem rośnie w gwałtowny sposób.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama