Od jesieni 2000 r. polskie obligacje były obiektem szczególnego zainteresowania inwestorów zagranicznych. Spadająca inflacja i postępujące za nią obniżki stóp dawały niezłe zyski - od listopada 2000 r. do chwili obecnej cena obligacji pięcioletnich (PS1005) wzrosła prawie o 22%, a papierów dziesięcioletnich (DS1110) o ponad 28%. Jednak, zdaniem analityków, okres szybkich zysków na papierach skarbowych wkrótce się skończy.
- Pierwszym testem będzie najbliższa, majowa aukcja obligacji - uważa Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Pokaże ona siłę rynku i to, czy są chętni na zakup obligacji. Jeśli tak, w krótkim okresie nie należy się spodziewać większych zmian na rynku papierów dłużnych.
W krótkim okresie, czyli do czerwca, kiedy wg większości ekonomistów nastąpi kolejna obniżka stóp. - Wszyscy byliby mocno zdziwieni, gdyby się okazało, że w czerwcu nie będzie kolejnej redukcji o - jak prognozuje rynek - 50 pkt. bazowych - twierdzi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BZ WBK.
To ma być ostatnie cięcie - potem, wg większości prognoz, zacznie rosnąć inflacja (do ponad 4% na koniec roku) i deficyt na rachunku obrotów bieżących, co uniemożliwi kolejne obniżki.
- Te czynniki oraz zakończenie cyklu obniżek stóp może spowodować w III kwartale osłabienie złotego, które związane będzie z odpływem kapitału z obligacji skarbowych - uważa K. Zajdel-Kurowska. - Londyn oczekuje, że po obniżce stóp w czerwcu stopy będą nadal spadać i w II połowie roku obniżą się o kolejne 100 pkt. bazowych - twierdzi K. Rybiński. - W miarę wzrostu inflacji te oczekiwania będą rewidowane. Dlatego w II połowie roku może dojść do niezłej korekty na rynku obligacji - dodaje.