Wskazywały na to działania podejmowane przez zarząd holdingu, o czym - jak twierdzi Diering - przekonali się niektórzy wierzyciele. Jako przykład podał dwa kontrakty na łączną sumę około 13 mln zł. "W piątek podpisaliśmy kontrakt na 6 milionów złotych, następny na podobną kwotę był już gotowy do podpisania" - powiedział. Diering przypomniał, że za prace przy budowie szpitala w Toruniu firma miała otrzymać w tym roku 10 mln zł, przy czym wartość podpisanego przed rokiem kontraktu wynosi prawie 30 mln zł. "Pod warunkiem obcięcia długów i +ogonów+ działania zarządu dawały szansę na wyjście z tej sytuacji" - powiedział prezes. Wyjaśnił, że na spłatę zadłużenia miały być przeznaczone pieniądze uzyskane ze sprzedaży nieruchomości. Byłoby to kilkadziesiąt milionów złotych. "Jedyną kwestią było już tylko podpisanie u notariusza umowy dotyczącej tej transakcji" - dodał. Postanowienie o upadłości Espebepe sąd wydał 13 maja na posiedzeniu niejawnym. Po pierwszym kwartale 2002 roku Espebepe miał 3,1 mln zł straty netto przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 1,6 mln zł. Zobowiązania spółki na 30 marca 2002 roku wynosiły 64,3 mln zł, przy ujemnym kapitale własnym w wysokości 71,4 mln zł. Espebepe powstało w 1990 roku w wyniku likwidacji przedsiębiorstwa państwowego działającego od 1948 roku. Spółka zajmowała się głównie budownictwem przemysłowym. Przed paroma laty uniknęła upadłości zawierając postępowanie układowe z wierzycielami. Była jedyną spółką giełdową w regionie.
(PAP)