Reklama

Najsilniejsza branża na giełdzie

W czasie, kiedy rynek, mierzony indeksem WIG20, broni się przed powrotem do bessy, notowania spółek chemicznych regularnie rosną. Na ostatniej sesji kwietnia indeks Przemysł Chemiczny odnotował 2718 pkt., co jest najwyższym poziomem od czterech lat. Wprawdzie od tamtej pory wskaźnik nie rośnie, ale jego wartość na zamknięcie wczorajszej sesji jest niższa od rekordu o niecały 1%. Liderami branży są producenci opon - Dębica i Stomil Olsztyn.

Publikacja: 15.05.2002 09:45

Przemysł chemiczny

na tle rynku

Najwyższą wartość w tym roku WIG20 osiągnął 25 stycznia. Do wczorajszego zamknięcia wskaźnik największych firm stracił ponad 10% i oscyluje wokół 1300 pkt. W tym samym czasie indeks reprezentujący spółki chemiczne zyskał 10% i jest tuż poniżej czteroletniego maksimum. Takie zachowanie sprawia, że siła relatywna Przemysłu Chemicznego zarówno względem WIG20, jak i WIG rośnie, co sprawia, iż właśnie akcjami z tej branży powinniśmy się zainteresować w pierwszej kolejności.

Przemysł Chemiczny

- analiza techniczna

Reklama
Reklama

W trendzie wzrostowym wskaźnik reprezentujący przemysł chemiczny znajduje się od września zeszłego roku - w tym czasie jego wartość wzrosła o 35%. Podstawę zwyżki stanowi duża formacja podwójnego dna, z linią szyi znajdującą się na wysokości 2290 pkt. Zasięg wzrostu wynikający z tej figury to 320 punktów (lub 16%). Odkładając tę wielkość w górę od linii szyi, otrzymujemy 2610 pkt. (lub 2660 pkt.) jako docelowy poziom zwyżki, wynikający z wysokości formacji. Ponieważ indeks przekroczył 2700 pkt., podwójne dno zostało zrealizowane.

Nie jest to równoznaczne z zakończeniem tendencji wzrostowej. Przy tak rozległym trendzie oczekuję, że odwrócenie nastąpi w ramach jakiegoś okresu konsolidacji, podobnego do tego, jaki dał początek zwyżkom. Zmiana trendu ze wzrostowego na spadkowy następuje z reguły szybciej, niż to się dzieje przy przechodzeniu z bessy do hossy, zatem formacja kończąca zwyżkę nie będzie pewnie tak duża, jak podwójne dno będące podstawą zwyżki. Ponieważ na razie jej śladów na wykresie indeksu nie ma, oczekuję kontynuacji dotychczasowego trendu w tym sektorze. Krótkoterminowe sygnały sprzedaży pojawiły się na wskaźnikach technicznych, które opuściły obszary wykupienia rynku, co pozwala mówić o korekcie (która trwa już od dwóch tygodni), a nie zmianie trendu średnioterminowego.

Moja ocena koniunktury z tej branży ulegnie zmianie, jeśli wskaźnik branżowy spadnie poniżej wsparcia znajdującego się w okolicach 2600 pkt. (wstępnym sygnałem sprzedaży będzie zamknięcie sesji poniżej dołka na 2647, 5 pkt.). Tutaj przebiega główna linia trendu wzrostowego, tutaj też jest lokalny szczyt z końca marca. Także głębokość dotychczasowych korekt w trwającym ponad siedem miesięcy trendzie wskazuje, że powinniśmy akceptować spadek jedynie do tej wartości. W czasie żadnego z trzech dotychczasowych ruchów korekcyjnych obsunięcie indeksu nie przekroczyło 4%. Odmierzając owe 4% w dół od ostatnio osiągniętego maksimum (2718 pkt.) otrzymujemy 2610 pkt.

Ciekawa spółka

PKN ORLEN - już ponad półtora roku notowania poruszają się w szerokim trendzie bocznym między 15,1 a 22,9 zł. Na początku lutego tego roku, po trzech miesiącach wzrostu, wykres kursu osiągnął górne ograniczenie tej tendencji, co zaowocowało zmianą trendu średnioterminowego na spadkowy. W ramach tej tendencji walory PKN straciły na wartości 20% i choć od czterech tygodni ich notowania konsolidują się, uważam, że ich kurs będzie spadać dalej. Konsolidacja jest z reguły przerwą we wcześniej tendencji - skoro trend boczny poprzedziły spadki, to wybicie powinno nastąpić dołem. Dojdzie do niego, jeśli na zamknięcie sesji PKN notowany będzie poniżej 18,1 zł. Po wybiciu kurs akcji powinien spadać aż do historycznego minimum, znajdującego się na 15,1 zł.

Ten scenariusz przestanie być aktualny, jeśli notowania wzrosną na zamknięcie sesji ponad 18,9 zł, co będzie równoznaczne z opuszczeniem konsolidacji górą. W takim wypadku oczekiwałbym wzrostu kursu tych walorów do 20,3 zł, gdzie opór wyznacza połowa dużej czarnej świecy z 21 lutego. Powrót do szczytu na 22,9 zł oceniam jako mało realny. Krótki przegląd branżowy

Reklama
Reklama

Bełchatów - kurs tych akcji bliski jest półrocznemu maksimum, niestety brak płynności uniemożliwia inwestowanie.

Dębica - w ramach ośmiomiesięcznego trendu wzrostowego notowania tych akcji zwyżkowały ponad 70%; od dwóch tygodni trwa korekta, dla której ograniczeniem jest szczyt ze stycznia na 39,6 zł.

Jelfa - od szczytu z końca stycznia notowania spadły już ponad 20%; trend długoterminowy w dalszym ciągu ma kierunek wzrostowy, ale sytuacja ta może ulec zmianie, jeśli nie obroni się wsparcie znajdujące się na wysokości 40 zł.

Polfa Kutno - po osiągnięciu w lutym poziomu 131 zł, notowania dosłownie stanęły w miejscu; płynność niska.

Pollena Ewa - kłopoty z kontynuacją gwałtownego zrywu, zapoczątkowanego w drugiej połowie kwietnia, sprawiają, że kurs tych akcji zagrożony jest powrotem do bessy i spadkiem do historycznego minimum na 6,8 zł; płynność bardzo niska.

Stomil Olsztyn - po wybiciu w połowie kwietnia w górę z trzymiesięcznej konsolidacji można było oczekiwać bardziej zdecydowanego wzrostu kursu; niemniej notowania są bliskie półtorarocznemu maksimum, płynność niska.

Reklama
Reklama

Stomil Sanok - już ponad rok w trendzie bocznym między 24 a 30 zł, płynności niska.

Unimil - od początku roku w trendzie wzrostowym, kurs akcji podniósł się w tym czasie 150%; płynność bardzo niska.

3M Viscoplast - stała cena tych akcji to 31 zł, brak płynności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama