- To pierwszy przypadek w historii, kiedy ARP wspomaga prywatną spółkę - powiedziała Romualda Sażyńska, rzecznik Agencji. Minister skarbu Wiesław Kaczmarek wyjaśnił wczoraj, że rząd chroniąc Stocznię chce ocalić do 60 tys. miejsc pracy w 200 kooperujących z SSPH państwowych przedsiębiorstwach.

MSP zdecydowało o wniesieniu do ARP 1,1 mln akcji Stomilu (4,1% kapitału akcyjnego), 4,6 mln akcji Kogeneracji (30,9%) i 12,1 tys. akcji BZ WBK (1,6%). "Warunki dotyczące dysponowania ww. akcjami przez Arp zostaną określone w odrębnej umowie między Skarbem Państwa a ARP" - napisał resort w komunikacie. Ponieważ rynek już od jakiegoś czasu spodziewał się takiej decyzji MSP, na wczorajszej sesji nie doszło do spektakularnych zmian w akcjonariacie trzech wymienionych spółek. Najwięcej (3,91%) stracił kurs Kogeneracji. Akcje Stomilu Olsztyn zniżkowały jedynie o 1,82%, a BZ WBK - o 0,14%.

Jak się nieoficjalnie dowiedział PARKIET, we wtorek wieczorem banki-wierzyciele nie doszły do porozumienia z przedstawicielami Porty co do ewentualnego udziału w restrukturyzacji SSPH.

Konsorcjum banków przewodzi PKO BP. W jego skład wchodzą także BPH PBK, Pekao, BRE Bank, BIG-BG, West LB, ING BSK. Wczoraj ich przedstawiciele pytali akcjonariuszy Porty m.in. o to, czy rozważają zainwestowanie własnych środków w kapitał stoczni, aby pokryć lukę płynności. - Teraz oczekujemy niezwłocznej odpowiedzi - poinformował Leszek Zioło, rzecznik PKO BP.