Mimo braku ożywienia w gospodarce i poprawy w branży mięsnej (niski popyt, duża konkurencja w kraju), Sokołów w I kwartale br. odnotował wzrost przychodów ze sprzedaży o 12%, do ponad 206 mln zł. Spółce pomógł eksport, głównie do krajów Unii Europejskiej, który zwiększył się o 96%. Jego udział w przychodach wynosi już 10%. Spółka zakończyła I kwartał zyskiem na działalności operacyjnej przekraczającym 1,17 mln zł.

- W 2001 r. ponieśliśmy łącznie około 40 mln zł kosztów związanych z restrukturyzacją po fuzji czterech zakładów, co miało wpływ na pogorszenie wyniku. Na ten rok patrzymy optymistycznie. Spodziewamy się wzrostu przychodów o około 9% i zysku netto do 10 mln zł - powiedział na konferencji Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa. Spółka w 2001 r. miała 855 mln zł przychodów i stratę netto przekraczającą 28 mln zł. Zarząd uważa, że pierwszy przypadek BSE w Polsce skłoni konsumentów do zakupu wyrobów renomowanych firm, przestrzegających przepisów sanitarnych i weterynaryjnych. W celu zwiększenia dostępności swoich wyrobów spółka chce otworzyć w tym roku kolejne 4 własne hurtownie (ma ich już 32).

Przypomnijmy, że pakiet prawie 17% akcji Sokołowa kontroluje jego w 100% zależna spółka Inwest-Sokołów. Weszła w ich posiadanie po fuzji Sokołowa z Farm Foodem, Mięstarem i Jarosławiem.

- W tym roku Inwest-Sokołów, zgodnie z umową z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd, musi odsprzedać 6 mln naszych akcji. W tej sprawie prowadzone są już rozmowy z potencjalnymi nabywcami. Walory zostaną sprzedane w transakcji pozasesyjnej. Pozostałych akcji na razie nie będziemy upłynniać - powiedział prezes Miszczuk. Pakiet 6% akcji Sokołowa może trafić do Federacji Farmerów Szwedzkich (posiada już 14,6% walorów spółki), do Swedish Meats (11,4%) albo EBOiR (11%).